Mikołaj sika pod płotem, w miejscu publicznym,
mandat płatny w urzędzie pocztowym.
Najbliższym, sercu.
Nie dojedzie, brak śniegu, świateł stopu
a renifery w lombardzie.
Zastawiają prezenty.
Mój Piękny Rudolfie recesja
– stwierdza Bestia z okienka, wysypując drobne.
Na szczęście są rózgi
na zakąskę, więc jakoś to będzie.
Oby nie w izbie wytrzeźwień.
już tylko szeptem można wierzyć w świętego mikołaja..
zgłoś
za to na głos- w Jarosława Zawsze Dziewicę
zgłoś
wyrzuć choinkę i wyrzuć choinkę, a tu już lipiec..
zgłoś
hehe
zgłoś
dla mię zdecydowanie paszkwil napisany przez zazdrosnego djadję moroza ;))
zgłoś