28 grudnia 2015

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Absolutny brak słuchu

 
Kaszaloty śpią na stojąco mrucząc
swoje pieśni. Szeroko otwieram okna,
jednak dźwięki zamierają gdzieś
na krawędzi nieboskłonu.
 
W wypatrzonym świecie luster nadal udaję
człowieka. Fałszywie nucę hymny
ku czci rozumu. Mimo wszystko
kurczę się do rozmiaru egzystencji.
 
A w tle majaczy granica.
Nieprzekraczalna, ale za nią cisza.
Błogosławiona.
 
Lub przeklęta.

alt art
28 grudnia 2015 o 18:23

żeby na psie pole dochodził śpiew kaszalotów; a w moim mieście zimą zakwitają przejściowe samorodki; czarno to widzę, więc nie stanę przed drzwiami magii o anielskich włosach..

zgłoś

jeśli tylko
28 grudnia 2015 o 18:59

maggi..

zgłoś

alt art
29 grudnia 2015 o 10:11

nie będem siem żarł z powodu czeskiego błędu..

zgłoś

jeśli tylko
29 grudnia 2015 o 14:17

Czesi jeszcze nic nie dołożyli do tego sosu..

zgłoś

alt art
29 grudnia 2015 o 14:19

niesprawiedliwe bagatelizowanie wkładu brata czecha..

zgłoś

jeśli tylko
29 grudnia 2015 o 14:53

masz bliżej, lepiej widzisz..

zgłoś

alt art
29 grudnia 2015 o 14:57

sercem patrz..

zgłoś

jeśli tylko
29 grudnia 2015 o 15:39

mały książę.. czy lis..

zgłoś

alt art
29 grudnia 2015 o 15:47

jeden dyktował, drugi pisał..

zgłoś

jeśli tylko
29 grudnia 2015 o 16:10

i czaso-pis-ma..

zgłoś

alt art
29 grudnia 2015 o 16:17

ola zgubiła "lub czasopisma"..

zgłoś

jeśli tylko
29 grudnia 2015 o 17:16

a lubisz je?

zgłoś

alt art
29 grudnia 2015 o 18:40

kto by nie lubił dziewczynek..

zgłoś

jeśli tylko
29 grudnia 2015 o 18:49

baby jagi wolą jasiów..

zgłoś

mua
28 grudnia 2015 o 21:37

"jestem za a nawet przeciw " - wiadomo kto heheh

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się