Kaszaloty śpią na stojąco mrucząc
swoje pieśni. Szeroko otwieram okna,
jednak dźwięki zamierają gdzieś
na krawędzi nieboskłonu.
W wypatrzonym świecie luster nadal udaję
człowieka. Fałszywie nucę hymny
ku czci rozumu. Mimo wszystko
kurczę się do rozmiaru egzystencji.
A w tle majaczy granica.
Nieprzekraczalna, ale za nią cisza.
Błogosławiona.
Lub przeklęta.
żeby na psie pole dochodził śpiew kaszalotów; a w moim mieście zimą zakwitają przejściowe samorodki; czarno to widzę, więc nie stanę przed drzwiami magii o anielskich włosach..
report
maggi..
report
nie będem siem żarł z powodu czeskiego błędu..
report
Czesi jeszcze nic nie dołożyli do tego sosu..
report
niesprawiedliwe bagatelizowanie wkładu brata czecha..
report
masz bliżej, lepiej widzisz..
report
sercem patrz..
report
mały książę.. czy lis..
report
jeden dyktował, drugi pisał..
report
i czaso-pis-ma..
report
ola zgubiła "lub czasopisma"..
report
a lubisz je?
report
kto by nie lubił dziewczynek..
report
baby jagi wolą jasiów..
report
"jestem za a nawet przeciw " - wiadomo kto heheh
report