|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (331) Proza (1) Dziennik (5) Fotografia (59)
Handmade (1) O autorze Znajomi (82) | |
zaczynał nieśmiało
po kątach po ciemku
jakieś języczki- coś w ten
deseń- tak żeby
żona nie widziała
potem już bez ogródek
obciągał przy ludziach
do końca z połykiem
czasem na kolanach
niekiedy pod stołem
aż do rzygania nadmiarem
a ostatnio podobno
gdzieś przy szybkim
numerku w bramie
wypróżniło mu się do ust
jakieś trzy czwarte litra
ZQB! Panie udane wielkie obciaganie...nareszcie cie widze w swietnym humorze...az serce rosnie:)
zgłoś
A to raczej tragedia jest, droga Szel.
zgłoś
tragedia ze zwrocil Waldku...czy tez stan do jakiego sie doprowadzil ? ehhhh ale jak przyjedziesz do mnie to tak ci nie podaruje!co najmniej jednego bosmana bedziesz musial obciagnac:)
zgłoś
Jednego? Takaś skąpa?
zgłoś
przeciez nie bede dzwigala ciezarow! masz prawo jazdy na motor?
zgłoś
Na motór? Nie.
zgłoś
szkoda, bo mlody ma w planie dac noge z polski... a tym jego srodkiem transportu moglibysmy pohasac po wyspie...no i piwo przywiesc tez:)
zgłoś
tutaj jako rzkl imc pan Waldemar K.- to jest tragedia tutaj. a ciekawa mysl przewodnia jaka mnie skierowala w te strony to przedstawie w komentarzu ktoregos pieknego dnia jak dosiade bieglosci slowa...
zgłoś
okropna treść wskazany obiecany komentarz objaśniający geneze
zgłoś