8 january 2011

domek z kart

mrużysz oczy jak kot
mrucząc o  zależnościach
a gdy głosisz zasadę dostosowania
i mycia rąk w razie potrzeby
maluję ci wąsy i okulary
na fotkach w gazecie

jestem  
gdzieś pośrodku drogi  
w odległym czasie i  miejscu
pomiedzy Rawenną a Toronto
minęły  się nasze stop klatki
słona woda zmyła z nich wszystko
co chciałeś utrwalić
są czyste  jak płótna
rozpostarte na sztalugach malarza
o dłoniach kolorowych od farby

nad brzegiem Ottawy
gdzie zachód miesza się  z winem
jest  taras  zaplątany w bluszczu
i drzwi zawsze otwarte
- tam ciepło i bezpiecznie


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 1 | rating: 0/6 | report | add to favorite

Comments:

stateless,  

bardzo dobry wiersz, napisany płynnie i zgrabnie, bez zastrzeżeń:)pozdrawiam

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register