Poetry

Bardziej
PROFILE About me Poetry (5) Photography (2)



13 april 2011

* * *

podaj tego papierosa nie czuję własnego oddechu mówi
gdybym miał wpuścić do domu koty to musiałbym psy
kury i gołębie mówi z mojżeszowym zacięciem i dalej
kiedy tłukli szyby w oknach prawie się popłakałem...

jeszcze ciepły jesienny wieczór na dworze stoimy
przed domem mrużąc oczy żeby zobaczyć wyraźniej tam
w ciemności poniżej farmy i dalej w dół wzgórza jak goreje
kula ognia co nazajutrz będzie wrakiem spalonego samochodu


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 3 | report | add to favorite

Comments:

oczy jak pustynia,  

za pierwszym czytaniem wyrzucił mnie w pół tekstu. brak interpunkcji ...wszystko wydawało się nijakie. wróciłam...obraz stał się klarowniejszy, jakich wydarzeń dotyczy wiersz nadal nie wiem, ale są tu zamieszki, przed którymi najlepiej zamknąć się w domu z całym dobytkiem i wzmocnić okna:-) wiersz zasługuje na tytuł. mówię:-)))

report |

Waldemar Kazubek,  

Kawał jędrnego tekstu, nieoczywisty, ale jeśli oczywistośc czasem zabija, to lepiej by taki pozostał; raczej wrócę, skoro autor nie daje dopowiedzeń - poszukać ich w sobie. Robi wrażenie, domaga się czytania. Plus.

report |

P,  

świetny kawałek jakiejś historii, chciałbym przeczytać jej dalszy ciąg, albo to co było przed.

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register