Była sobie tarka,
która marzyła o przygodach,
niestety była zdana na siedzenie w ciemnej szafce z innymi przedmiotami,
którym takie więzienie nie przeszkadzało.
Pewnego (nie) śpiewnego ranka,
dokładnie 10 października,
światło płynnie wpełzło do szafki.
SZAFKA OTWARTA, TERAZ ALBO NIGDY!
(Muzyka pełna nadziei, a zarazem napięcia- klimat też ważny.)
No więc tarka postanowiła skoczyć i skosztować przygody,
jednak gdy skoczyła,
uderzyła z impetem w głowę pewnej blondie dziewczynki (znanej jako antoninam).
A sama dwa razy się odbiła i runęła
jak drzewo na podłogę.
I piękna blondie,
teraz stała się jednorożcem,
skacze po bezkresnej łące i je lody na śniadanie...
...taa, chciałaby...
taka tarka zbyt wielkiej krzywdy nie zrobi, trzeba było iść na całość i tłuczek do mięsa zrobić bohaterem ;)
zgłoś
Mogłabym, gdyby to było z mojej głowy. Ale tutaj opisuje to, co mi się naprawdę przytrafiło w danym dniu :)
zgłoś
zwanej antoninąm lub znanej jako antoninam..
zgłoś
(Chyba) niestety, ale mam dobrze napisane; tutaj chodziło o mój nick, a on brzmi 'antoninam'. Miłego dnia :)
zgłoś
wiem o co chodzi, ale nie ma zwrotu "zwanej jako", mówi się (i pisze) "znanej jako"
zgłoś
Ok, dziękuje za poprawę, notka poprawiona. ;)
zgłoś