|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (44) Proza (6) Dziennik (43) Fotografia (46) Grafika (6) Książki (1)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (44) | |
Zdjęcie wykonane telefonem komórkowym; z daleka - tak by nikomu nie przeszkadzać. Zamieszczam je tutaj nie dla jego wyjątkowych walorów estetycznych, lecz jako ilustrację do opublikowanego wiersza pod tym samym tytułem, gdyż bez tej podejrzanej kopulacji wiersz by zapewne nie powstał.
koci koci łapki pojedziem do babci ale ani słowka bo babcia- Zydowka:):)
zgłoś
Babcia umarła równo tydzień temu. Pojechałem więc w zeszłą środę do babci. Na pogrzeb. Nie była Żydówką, a w trumnie wyglądała jak porcelanowa laleczka z cepelii. Domek, w którym mieszkała był kupiony od Żydów, chyba się niedługo zawali.
zgłoś
Moje najgłębsze kondolencje.Waldku Ten żartobliwy wierszyk jaki wczesniej zacytowałem autorstwa ks. JT. widze ze nie był najstosowniejszy.Przepraszam.
zgłoś
Dzięki. Ale też nie masz za co przepraszać. Skąd miałeś wiedzieć? „Śmierć ginęła zawsze i zawsze odradzała się na nowo jak życie” (to z "Greka Zorby") - poniekąd o tym w końcu opowiada powyższe zdjęcie.
zgłoś