|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (73) Fotografia (39) Książki (3)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (87) Kolekcje (1) | |
opony ścierają się i skóra
już nie trzyma nawierzchni
jak kiedyś. przewody zatykane
strawionymi wymiocinami. olej
napędowy wielokrotnie wypalony.
kończy się dopuszczalny potencjalnym
prawem natury przebieg. Pozostają
okresowe spowiedzi i denerwujące
oczekiwanie kierownika złomowiska.
Dobre quasi auto-elegia . Pozdrawiam:):)
zgłoś
uwaga: wiersz jednokierunkowy. mogło być gorzej. na przykład - wiersz ślepouliczkowy.
zgłoś
Dokładnie, choć skóra każdemu się zedrze.
zgłoś
Byle nie dopuścic do katastrofy. Niech się zużyje w naturalny sposób.
zgłoś
"opony ścierają się i skóra już nie trzyma nawierzchni jak kiedyś", zdecydowanie!
zgłoś
Mój kierownik też czeka na jeżdżącą gazownię.
zgłoś