|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (75) Fotografia (39) Książki (3)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (87) Kolekcje (1) | |
Demencja dnia postępuje powoli. Skrada się.
Latarnie kolejnego wieczoru świecą o minutę dłużej
i o minutę szybciej łamią twarde krawędzie.
Głód gładko wchodzi w gardło.
Przełykam cyberpowietrze o smaku burzy.
Zaczynam od zera, ślepy
na zapach skóry,
na szczebiot plotek docierających zza stołu.
Szukam nowego imienia, które określi...
przepraszam,
zakłamie
moje nazwisko, kolor oczu,
wszystkie złośliwe mądrości.
Człowiek z imieniem może zacząć od nowa.
Narodzić się w oku migającej lampy
oświetlającej stary ale ciągle czysty kieliszek
...niech będzie, że punkt widzenia.
To nie ja. Jacek już wie.
Właśnie, ucieczka od złośliwych mądrości!
zgłoś