30 august 2026

poetry

Rafał Muszer
Rafał Muszer

Pierwszy dzień października

Demencja dnia postępuje powoli. Skrada się.
Latarnie kolejnego wieczoru świecą o minutę dłużej
i o minutę szybciej łamią twarde krawędzie.

Głód gładko wchodzi w gardło.
Przełykam cyberpowietrze o smaku burzy.
Zaczynam od zera, ślepy
na zapach skóry,
na szczebiot plotek docierających zza stołu.

Szukam nowego imienia, które określi...
przepraszam,
zakłamie
moje nazwisko, kolor oczu,
wszystkie złośliwe mądrości.

Człowiek z imieniem może zacząć od nowa.
Narodzić się w oku migającej lampy
oświetlającej stary ale ciągle czysty kieliszek
...niech będzie, że punkt widzenia.

To nie ja. Jacek już wie.

belis
30 august 2026 at 20:14

Właśnie, ucieczka od złośliwych mądrości!

report

Rafał Muszer
30 august 2026 at 23:39

Ignorancja też może być.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register