Rafał Muszer
ALL WORKS Poetry (76) Photography (36) Books (3) Postcards (4)
About me Friends (87) Collections (1)

30 august 2026

poetry

Rafał Muszer
Rafał Muszer

Pierwszy dzień października

Demencja dnia postępuje powoli. Skrada się.
Latarnie kolejnego wieczoru świecą o minutę dłużej
i o minutę szybciej łamią twarde krawędzie.

Głód gładko wchodzi w gardło.
Przełykam cyberpowietrze o smaku burzy.
Zaczynam od zera, ślepy
na zapach skóry,
na szczebiot plotek docierających zza stołu.

Szukam nowego imienia, które określi...
przepraszam,
zakłamie
moje nazwisko, kolor oczu,
wszystkie złośliwe mądrości.

Człowiek z imieniem może zacząć od nowa.
Narodzić się w oku migającej lampy
oświetlającej stary ale ciągle czysty kieliszek
...niech będzie, że punkt widzenia.

To nie ja. Jacek już wie.

belis
30 august 2026 at 20:14

Właśnie, ucieczka od złośliwych mądrości!

report

Rafał Muszer
30 august 2026 at 23:39

Ignorancja też może być.

report

Jaga
1 september 2026 at 20:39

Kolejne narodziny coraz trudniejsze.

report

Rafał Muszer
2 september 2026 at 23:08

Może nie być.

report

Belamonte/Senograsta
4 september 2026 at 06:47

wysiłki transgresyjne uwieńczone sukcesem.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register