nie umiesz czytać z jego drzazg
nie ratuje się topielca, bo jest tylko wpół zerwanym
ścięgnem. serdeczna rzeka przyjmie każde ciało,
na dnie zasadzi i zgładzi jak otoczak; spragniony
nabiera wody w usta, (gardło, płuca). a ty
nie ratuj go, więc ratuj ode złego, nawet jeśli
kwiecień i trupy zaczynają coraz bardziej śmierdzieć.
bo ty, ptak nielotny, masz z ramion ciężkie skrzydła
drzwi; zbyt ciasne korzenie, by móc się wznieść.
[nie umiesz czytać z jego drzazg]
Przyznam, że nie zrozumiałam przesłania. Zwrot : "trupy zaczynają śmierdzieć" - brrr
zgłoś
no tak, lepiej pisać o kwiatkach i klepać częstochowę, gratuluję i pozdrawiam, moje uszanowanie!
zgłoś
Przepraszam że jestem na nie ale również nie rozumiem o czym ten wiersz ! Tak sztuka dla sztuki , ale oczywiście każdy ma prawo do własnej wizji przedstawiania swoich myśli !
zgłoś
bo [nie umiesz czytać z jego drzazg]. to nie jest sztuka dla sztuki, to jest życie, proszę pana.
zgłoś
Pani Klaudio, jeśli nie potrafi się Pani pogodzić z takim a nie innym odbiorem czytelników proszę nie zamieszczać swoich utworów. Nie dość, że zachowuje się Pani niegrzecznie na forum publicznym to nie potrafi Pani nawet wyjaśnić sensu własnego utworu. Serdecznie gratuluję debiutu....
zgłoś
ależ ja nie mam nic przeciwko, mnie po prostu takie dyletanckie podejście troszkę bawi, bez agresji. jeśli się czuje pani urażona, to jest mi przykro, bo nie miałam takiego zamiaru. i nawet nie podejmuję próby egzegezy utworu, gdyż to już z samej swojej natury narzuca odbiór, a nie czuję się zobowiązana. nie wszystko jest dla wszystkich. debiut? już dawno za sobą, pozdrawiam!
zgłoś
Oczywiście, że czuję się urażona. Wydawałoby się, że poezję czytają ludzie na poziomie nie mówiąc już o tych, którzy starają się ją pisać. A tu proszę, takie zaskoczenie!
zgłoś
;-D
zgłoś
;d
zgłoś
;d
zgłoś
no, strasznie tu zabawowo i zdystansowanie, I like. ;-D
zgłoś
no, strasznie tu zabawowo i zdystansowanie, I like. ;-D
zgłoś
dla mnie bomba. aż mnie przytkało. pozdrawiam :)
zgłoś
Wiersz ja studnia, można go wiadrami, można go garściami pić. Wszystko kwestią tego jakie jest pragnienie. ( czy na pewno - z ramion, a nie - u ramion?)
zgłoś
Rzeczywiście rewelacja.Bardzo dobry wiersz. Pozdrawiam
zgłoś
Świetny. Poeta nie musi tłumaczyć się i tłumaczyć swoich tekstów. LIczy na inteligencję i wyobraźnię czytelnika. Czasem się przeliczy, ale takie jest ryzyko. Moim zdaniem - wiersz nie jest zapętlony do bólu. Obraz jest czytelny, a, że nie piękny, tylko osadzony w dramatycznych rejestrach - cóż, trudno prawdy Autorki wkomponować w przestrzeń wesołego miasteczka. Ode złego mnie lekko strzelilo w oko, ale to drobiazg. Ogólne brawo. W zalewie kiczerii musi być miejsce dla prawdziwej poezji, bo inaczej tylko się urżnąć w szyję.
zgłoś
strasznie Państwu dziękuję, jestem zaszczycona. @ Barbara Weise: zdecydowanie "z ramion". @ Mirka Szychowiak: to powtórzenie z "ode złego" to taki profan biblijny, żeby w odpowiedni, patetyczny dzwon uderzyć. skontrastować. mniejsza już z nim. dzięki!
zgłoś
a ja wciaz szukam serdecznej rzeki ktora moje cialo wcisnie miedzy kamienie....... ilez w tym wierszu swiatow... miejsce dla mnie widze juz po pierwszym czytaniu bez poprawek... mocny...
zgłoś
chuj tam z całą resztą i tym co piszecie, sam tytuł wystarcza za to.
zgłoś
nie wypada sie z takim podsumowaniem nie zgodzic ;)
zgłoś
urzeka.
zgłoś
no teraz to mogę w końcu iść spać.
zgłoś