30 grudnia 2016

poezja

Gramofon
Gramofon

zajrzałem w biust Matce Boskiej

sacrum profanum
profanum sacrum
i wszyscy święci 
 

wyschnięte brodawki
wołały o mannę z nieba
wytopiony tłuszcz
nawet jajecznicy nie zrobisz
o kolana rytmicznie
`módl się za nami`

profanum sacrum
sacrum profanum
i wszyscy święci

biała szata
prana dwa razy w tygodniu
wytarta w trójkąt
równoramienny z wierzchołkiem do góry

sacrum sacrum
bydlęta klękają

zaciśnięte uda
w grymasie ekstazy
dziewicza krew
dawno zaschnięta

profanum profanum
bydlęta upadają 

a gdyby za Gabriela podawał się Szatan? 

procrum safanum
bydlęta nie wstają

alt art
30 grudnia 2016 o 16:24

co na to kożuchowska..

zgłoś

Gramofon
30 grudnia 2016 o 16:34

Jak wyjdzie z kartonu to się zapytam.

zgłoś

alt art
30 grudnia 2016 o 16:47

a pomóc matce boskiej się wygrzebać, to nie łaska..

zgłoś

Gramofon
30 grudnia 2016 o 16:58

Z której strony ona boska?

zgłoś

alt art
30 grudnia 2016 o 17:23

po mężu, przecie..

zgłoś

Gramofon
30 grudnia 2016 o 17:48

Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem.

zgłoś

alt art
30 grudnia 2016 o 17:51

no ale żeby zajrzeć "w biust" czas się znalazł..

zgłoś

Ananke
30 grudnia 2016 o 19:29

hymmm zadziorny tekst, nawet mi się podoba

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się