12 maja 2022
Majówka postmodernistyczna
NIC - HIPERMINIATURA
- Nic.
Pomimo iż śnieg spadł na początku maja, nie było wątpliwości, że nadchodzi lato. Dni stawały się
coraz dłuższe. Więcej czasu na rutynę, alkohol dopiero po pierwszej w południe i kilkugodzine
kąpiele. Żywiłem się makaronem z musztardą albo ze skwarkami.
- Żadna tajemnica.
Budynek mieszczący mój apartament był pomarańczowy i żółty. Wokół dużo zieleni, dzieci
bawiły się w piaskownicy, różni ludzie zatopieni tutaj jak robaki w bursztynie. Czasem,
zazwyczaj o poranku, drzewa wydawały się wyjątkowo piękne. Patrzyłem na nie paląc papierosa.
- Bywa i tak, że męska przyjaźń kończy się śmiercią. - Powiedział Rafał. Odwiedzał mnie czasem
przynosząc piwo.
Usiedliśmy na balkonie. Nie mówiliśmy dużo, jakieś sprawy. Bzdury.
***
Tak właśnie wygląda starość. Szczerbaty płot w kolorze turkusu. Dzieci bawią się swoimi
plastikowymi karabinami i są w tym przerażająco monotonne. O dwunastej w południe i o
dziewiątej wieczór dzwoni kościelny dzwon. Przemiła pani w sklepie osiedlowym traci wigor z
każdą puszką piwa, którą u niej kupuję. Jeszcze kilka lat temu można było sobie wyobrażać, że to
nowa perspektywa.
14 marca 2026
wiesiek
14 marca 2026
Jaga
14 marca 2026
violetta
14 marca 2026
dobrosław77
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga