11 stycznia 2016

poezja

Nuria
Nuria

Lepiej zmilczeć czy krzyczeć

nawet żona potrzebuje żony
która nieustanie dogadza dozoruje
 
uszy wrażliwym instrumentem
wyłapują każde niezadowolenie
 
usłużnie podaję rosół na kaca
gazetę
pilota
podaję siebie
 
wiem kiedy powiedzieć
wszystko będzie dobrze
po kolejnej twojej zdradzie
i robić wszystko aby tak było
 
aż do pozwól odejść
niech przez kolejne lata
nie budzę się przy twoim boku
niech nie oglądam pękatego brzucha
zasłaniającego smutnie zwieszonego penisa
w nieustannym oczekiwaniu bądź gotowa
 
to przecież mały chłopczyk
dlaczego mu nie wybaczasz
wydzierał się wewnętrzny głos
 
jesteś sama z nim
i będziesz sama ze sobą

Ananke
11 stycznia 2016 o 20:27

tekst napisany sprawnie - bravo, natomiast podmiot liryczny mam ochotę potrząsnąć za ramiona i krzyknąć obudź się kobieto :)

zgłoś

K.Felkowa
14 stycznia 2016 o 16:47

racja Ananke, trzeba wiedzieć na kogo pokrzyczeć

zgłoś

Nuria
11 stycznia 2016 o 20:30

Ananke, na szczęście się peelka obudziła w porę:). Dzięki za odwiedziny:)

zgłoś

Ananke
11 stycznia 2016 o 20:32

uff ;) to dobrze

zgłoś

mironiek
14 stycznia 2016 o 17:12

podoba mi się ta ironia

zgłoś

zuzanna809
18 stycznia 2016 o 20:15

... wiersz boleśnie prawdziwy, pięknie napisany....:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się