Sygnał utkwił w nieskończoności
zbieżnej do prostactwa
stając się głuchym telefonem
jałowych fraz
ambiwalencja myśli
interferencyjnie prowadzi
do pustki
zakończonej ujemną wartością
własnej
zakrzyczany dźwiękoodbiornik
stracił potencjał sprawczy
konając w trzaskach sprzężonych
z gardłem
które nie stworzy już fali
zakłócającej obojętność
da się czytać ;) ale chyba nieco przekombinowałeś z tymi mądrymi, naukowymi słówkami ;)
zgłoś
miało być oryginalnie, nudzą mnie te same metafory, więc szukam sposobu wyrażania w nauce
zgłoś
jest oryginalnie, ale oryginalności jest niedaleko do dziwactwa ;) więc trzeba uważać :)
zgłoś
normalny nigdy nie byłem, więc mi to nie przeszkadza
zgłoś
zawsze w takich razach zastanawiam się czym właściwie jest owa normalność ?
zgłoś
niewykraczający poza społecznie akceptowalne konwenanse i wzorce? względność tego świata czyni jednak takie pojęcia czysto subiektywnym poglądem
zgłoś
no i widzisz, w jednym społeczeństwie owe konwenanse będą znane i respektowane, wymagane a w innym, nikt się nie będzie nimi przejmował, albo nawet nie będą zwyczajnie nikomu znane, zatem powtórzę - czym jest owa normalność ? ;)
zgłoś
uznajmy, że w moim przypadku jest to nietypowy reprezentant swojej grupy wiekowej i społecznej
zgłoś
:) nie chcę broń boże niczego umniejszać, ale każdy człowiek sam w sobie jest jeden, jedyny i niepowtarzalny - nietypowy
zgłoś
ale tutaj trzeba spojrzenia w skali makro
zgłoś
patrzę na to z każdej strony ;)
zgłoś
owszem - patrząc jednostkowo - każdy jest wyjątkowy, jednak kiedy porówna się 100 takich jednostek odkrywa się pewne cechy wspólne, łączące poniekąd te grupę ze sobą, ale wśród tych cech znajdą się i te mniej zauważalne - mniej pospolite, które mogą świadczyć o pewnym odstępstwie od tej grupy, tudzież grupy od jednostki
zgłoś
problem jest bardziej skomplikowany niż to się na pierwszy rzut oka wydaje, czym innym jest wyjątkowość, czym innym "normalność" - od tego zaczęłam wywód - zdefiniowania czym jest owa normalność - a więc, które zachowania, cechy, zwyczaje etc. można i należy uznać za normalne a które nie, w zależności znowu od szerokości geograficznej, religii, wieku etc. Jest to wszystko bardzo skomplikowane i nie jednowymiarowe.
zgłoś
posłużę się znowu relatywizmem i powtórzę myśl z początku rozmowy - takie pojęcia (ba, każde pojęcie natury egzystencjalnej, moralnej - nawet dobro i zło) są indywidualnym przekonaniem, poglądem, tudzież zbiorem myśli całej zbiorowości
zgłoś
zgoda - nic dodać nic ująć
zgłoś
rzadko dochodzimy do konsensusu ;)
zgłoś
znaczy się w szerokim ujęciu - my ludzie, czy nas dwoje ? :)))
zgłoś
tym razem bez pompatyczności - nas dwoje :))
zgłoś
hehe bo ja wiem ;) z założenia lubię konsensus :)
zgłoś
z jednej strony to intrygujące, że parę wersów prowadzi do konstruktywnej dyskusji
zgłoś
...Też bym naukowości się trochę pozbyła, ale wiersz ciekawy.:)
zgłoś
nie będzie wówczas ciekawy
zgłoś
... być może... ja tu tylko...czytam
zgłoś
cóż za wykopaliska
zgłoś