27 maja 2019

poezja

smokjerzy
smokjerzy

prolog

coś wciąż śpi
korytarze tych ścian
jeszcze się nie uprawdopodobniły
nim wymyślę boga
i rozprzestrzenię się w sobie
niech sen będzie czysty
bez nazw
kropla potu wyciśnięta z imienia
to zaczyn śmierci
 
niemożliwego

alt art
27 maja 2019 o 09:35

po kiego zaczynać..

zgłoś

smokjerzy
27 maja 2019 o 09:47

rzadko się zdarza, że pytanie, samo w sobie, jest odpowiedzią...

zgłoś

alt art
27 maja 2019 o 09:49

od świtu bez reszty poświęcam się pytaniom..

zgłoś

smokjerzy
27 maja 2019 o 10:03

każdy marnuje swój czas wedle własnego uznania...

zgłoś

alt art
27 maja 2019 o 11:21

coś trzeba robić, bo nie robienie nic, jest gorszejsze do zniesienia od robienia czegokolwiek [prawie beksiński]..

zgłoś

smokjerzy
27 maja 2019 o 11:29

jak to siem ma do uprawiania polityki przez tych, co zbudowani z wody, piasku i cementu...

zgłoś

milena
27 maja 2019 o 12:24

czytam bez ostatniego słowa - jakoś z nim "za bardzo", ewentualnie może jakieś inne ? to takie moje gdybanie,,,,

zgłoś

smokjerzy
28 maja 2019 o 06:06

nie brzmi to słowo, fakt, ale jest dokładnie tym, którego chciałem użyć, ponieważ, w zestawieniu ze śmiercią, stwarza więcej niż jedną możliwość interpretacji - zostawiam więc i dziękuję za pochylenie się :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się