9 grudnia 2018

poezja

smokjerzy
smokjerzy

rozdrażnienie

zamiast 
cierpliwie doczekać świtu
zeskrobuję ciemność z szyby
po raz kolejny przekonując się
że w wymyślonych wojnach porażki
bolą jak prawdziwe
 

laura bran
9 grudnia 2018 o 17:16

to pozwolę sobie rzucić trochę jasnego światła w to okno ...

zgłoś

smokjerzy
10 grudnia 2018 o 13:58

światła nigdy nie za dużo, dzięki...:)

zgłoś

Bogna Kurpiel
10 grudnia 2018 o 07:03

:)

zgłoś

smokjerzy
10 grudnia 2018 o 13:59

dzięki za uśmiech!

zgłoś

alt art
10 grudnia 2018 o 10:45

a zwycięstwa..

zgłoś

smokjerzy
10 grudnia 2018 o 13:59

widać, żeś nigdy nie zeskrobywał ciemności z szyby...

zgłoś

alt art
10 grudnia 2018 o 14:05

młody jeszcze żem..

zgłoś

smokjerzy
10 grudnia 2018 o 14:12

też często stosuję tę wymówkę...

zgłoś

alt art
10 grudnia 2018 o 14:42

u mnie to nie wymówka tylko awaria starej klepsydry; cięgiem za pięć dwunasta ..

zgłoś

smokjerzy
10 grudnia 2018 o 14:53

toż to prawie samo południe; zawsze twierdziłem, że klepsydry psują się w najodpowiedniejszych momentach...

zgłoś

jeśli tylko
10 grudnia 2018 o 21:08

wymyślone bolą bardziej, bo bardziej nam zależy, dlatego je wymyślamy..

zgłoś

smokjerzy
11 grudnia 2018 o 06:20

sprytnie! :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się