22 sierpnia 2018

poezja

smokjerzy
smokjerzy

jabłoń

wkrótce dojdę do końca tej dziwnej drogi
usiądę w cieniu dobra i zła
napijemy się wódki i zaśpiewam ci psalm o miłości
lub inną skoczną piosenkę
 
a gdy spijesz się panie
jak przysłowiowa świnia
i razem z tobą padnie twój pokręcony wąż
pozrywam wszystkie jabłka z drzewa
żeby już nigdy żeby nikt
nie pobłądził na drodze bezsensownego wygnania
chyba że ty

alt art
22 sierpnia 2018 o 09:29

krzta kwintesencji kosmicznego kurzu..

zgłoś

smokjerzy
23 sierpnia 2018 o 06:55

już, już, już, już nie ma mnie...

zgłoś

alt art
23 sierpnia 2018 o 09:23

nic w przyrodzie..

zgłoś

jeśli tylko
22 sierpnia 2018 o 17:05

i na dowolnie wybranym z dwóch boków..

zgłoś

smokjerzy
23 sierpnia 2018 o 06:56

pozdrawiam, jeśli...:)

zgłoś

Bogna Kurpiel
22 sierpnia 2018 o 20:06

Świetny wiersz , interesujące spojrzenie na motywy Biblijne:) Jeśli mogę coś podpowiedzieć - żeby już nigdy żeby nikt - ciężko czyta się to drugie żeby wystarczy -żeby już nigdy i nikt. Jednakże to Twój wiersz i Ty tu rządzisz . Pozdrawiam serdecznie

zgłoś

smokjerzy
23 sierpnia 2018 o 07:06

Dzięki :) Pewnie masz rację z tym "żeby", myślałem nawet nad tym wcześniej - i jakoś mi to powtórzenie w tym konkretnym miejscu pasuje, sam nie wiem dlaczego. Pozdrawiam również.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się