w rozmowy w rynsztoku
w pełnym rynsztunku
z deszczu pod rynnę
porannych trunków
ktoś ze mnie podskórnie
znów krzyczy ratunku
w tym miejscu była kiedyś Żabka
w rozmowy w rynsztoku
w pełnym rynsztunku
z deszczu pod rynnę
porannych trunków
ktoś ze mnie podskórnie
znów krzyczy ratunku
w tym miejscu była kiedyś Żabka
przechodniu, wyjmij z teczki mózg elektronowy..
zgłoś
..cyrograf :)
zgłoś