co rano siada na sedesie
przed sobą trzyma swoje wiersze
za chwilę jednego z nich użyje
w wiadomym celu
szum wody szum w głowie
mimo ulgi jednak żal
przetrze oczy poprawi okulary
dyskretnie ominie lustro
by nie patrzeć na wstyd
i wyjdzie
klepać biedę
klepać... na sedesie... nie wiem - ekshibicjonizm czy jednak prywatność
zgłoś
aż bieda z radości zapiszczy... jeśli swoja to pół biedy... :)))
zgłoś