10 października 2013
Pierwsze krople października
Oto spadły pierwsze krople października.
Szum, łagodny i kojący gra zza drzew.
Ciepłym deszczem w krzewy, kwiaty, drogę wnika.
Jest jak wiosna, jest jak śnienie, jest jak śpiew.
Mokną brzozy, bzy, jałowce i derenie.
Deszcz maluje wzorem szyby jak artysta.
Pośród tego dzikich myśli biegną cienie.
Myśl, co miała być odważna, a jest czysta.
Milkną ptaki - nocne śpiewy nie na dziś.
Żabi rechot ponad stawem goni słuch.
Czy w spokoju tym pozostać, czy stąd iść?
Czasem zastój większym pędem jest niż ruch.
Ciepłej tej jesieni ramię dom okrywa.
Znika kurz, co skrywał myśli, niczym koc.
Żadne słowo dziś tej chwili nie przerywa.
Tylko ja, kawałek kartki, wokół noc.
2 lutego 2026
sam53
2 lutego 2026
sam53
1 lutego 2026
violetta
1 lutego 2026
Arsis
1 lutego 2026
wiesiek
1 lutego 2026
gabriel 123
1 lutego 2026
Amon
31 stycznia 2026
sam53
31 stycznia 2026
jesienna70
31 stycznia 2026
dobrosław77