Pośród fal bełkotu przesłania dziewictwo,
Wobec słów, wyrażeń rysowanych troski.
Widz to czy bohater... tylko nazewnictwo.
- Te same emocje i te same wnioski.
Gdzieś wśród sztucznych zwrotów, i sztucznych uśmiechów,
Między zrozumieniem, lękiem, ostrożnością
Myślą błądzę, chociaż nie popełniam grzechu.
Tak łatwo tęsknotę pomylić z miłością...
Szklane ściany wokół niestałej mej woli
Przejmują swym chłodem, tłuc ich nie mam siły.
Zamykają szczelnie słone łzy niedoli.
Gorycz tkwi w marzeniach, które się ziściły.
Najsłodszym z cięźarów ciężar własnych chęci.
Najcięższą słodyczą uchwycone szanse.
Zdarzenia przedziwne suną w mej pamięci.
Mogę iść do przodu, nie myśląc o walce.
czuje tutaj wielki bol i wiem, ze trzeba isc do przodu, podoba sie:)))
zgłoś
Ból, co z zapomnienia bólu się narodził. Nadzieje i w przyszlość śmiałe wpatrywania. Dobrześ zauważył, wprzód mmie los prowadzi. Głupcem każdy z nas, mając oczekiwania.
zgłoś
monolog wewnętrzny na dzień przed strumieniem świadomości..
zgłoś
porwie..
zgłoś
Przejmują swym chłodem, tłuc ich "nie" mam siły. / czy tak w Twojej głowie / słowa się złożyły ? // :)
zgłoś
Gdy myśl jest syta - słowo w nieładzie. Zaraz poprawię, zaraz wygładzę. To jest jak scena, a ja - jak tancerz. Drobna to gafa, nie godzi w pancerz :)
zgłoś
ależ że drobiazg / wiem doskonale / to ujma żadna / gdy głowa pełna / myśl swą w litery/ zamieniać władna / może się zdarzyć potknięcie małe w pisaniu / ważne by forma i treść całości / była dość zgrabna//;)
zgłoś