jeśli tylko
3 czerwca 2014 o 23:56

teraz ich czas, właśnie tych drobniejszych :) podpinam

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 00:11

pierwszy raz w życiu zobaczyłem irysa w naturze nad brzegiem jeziora dzisiaj. Nie wiedziałem że ma bardziej swojską nazwę : kosaciec żółty :)

zgłoś

issa
4 czerwca 2014 o 00:11

To kosaciec, zdaje się. Lubię ten kwiat. Widziałam dwa parę dni temu nad wodą, dotykałam ich. Były właśnie takie jak tutejszy. Żółte. Czuję się trochę jak kosaciec, kiedy mogę gdzieś popływać bez kostiumu. I tam, gdzie byłam, mogłam. To rodzaj szczęścia. A nad brzegiem siedział wędkarz. Kiedy wyszłam, powiedział, że pierwszy raz widział morsicę: dostawał gęsiej skóry na samą myśl, że do tej wody dziś można wejść. Wcześniej po wodzie niósł się jego głos: Kobietooo, no coś takiego, morsowaaaa kobietooo :)

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 00:17

no własnie Issa. Podbudowałaś mnie bo często się mylę w nazwach kwiatów. To jednak domena kobiet :) Musiało być niezwykłe tak naturalnie Ty, woda i kosaciec. Daję sobie szczerze upust wyobraźni :) I ten rybak to miał szczęście a wybrał się tylko na ryby ;)

zgłoś

issa
4 czerwca 2014 o 00:27

Wyobraźnia i rybak z czymś poza "tylko" przy niej - jest jedną z milszych nieskończoności, jakie znam :)

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 00:47

jeśli Twoja nieskończoność ma coś ze schodów Eschera to i ja podreptam chętnie;)

zgłoś

issa
4 czerwca 2014 o 09:51

Heh. Wobec tego chodźmy. Escher jest jednym z tych, o których myślę, kiedy piszę znaczące dla mnie teksty.

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 13:06

jest ta pętla która niepokoi bo przecież nie wracamy nigdy do tego samego miejsca. By zrozumieć trzeba chyba wejść we właściwe miejsce pętli myślenia. Klucza daj mi Panie Bożę ;)

zgłoś

issa
4 czerwca 2014 o 13:39

Wiolinowego, basowego, altowego, tenorowego, Panie Bożę ;)

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 13:56

masz poczucie humoru, Issa :) Gdy patrzę na to ciemne i ponure zdjęcie z Twojej kolekcji tworzy się dysonans ;). Nie o misiu mówię :)

zgłoś

issa
4 czerwca 2014 o 22:57

:)

zgłoś

deRuda
4 czerwca 2014 o 00:35

u mnie w ogródku rosną takie fioletowo-niebieskie :))

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 00:48

to nie tylko ptaszki ale i irysy u Ciebie, deRuda :)

zgłoś

deRuda
4 czerwca 2014 o 00:52

yhy :)

zgłoś

AGIZ
4 czerwca 2014 o 08:20

lubię właśnie takie fioletowo-niebieskie. Dobrego Damian

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 08:36

Z zafascynowaniem patrzę na każdy napotkany kwiat w miejscu nieoczekiwanym, Aziz.

zgłoś

xyz
4 czerwca 2014 o 12:31

płocha ta Twoja miłość Damianie ;) może trzeba ją przygruchać jak sierpówke ;)

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 12:48

masz poczucie humoru, Zoi :) Posłucham sierpówkowej rady - ale już następnym razem :);)

zgłoś

xyz
4 czerwca 2014 o 12:51

czasem bredzę ;)

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 12:59

ja też brodzę ;)

zgłoś

xyz
4 czerwca 2014 o 13:03

za tym czymś

zgłoś

Sabi
4 czerwca 2014 o 12:44

subtelna

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 12:57

całość jak krzew i bym nie zauważył. Dwa kwiaty na łodygach przekwitały w ukryciu własnego wachlarza liści :) na samym brzegu jeziora stopy swe mocząc w spokoju niezmąconej wody,

zgłoś

ApisTaur
4 czerwca 2014 o 14:00

jak łatwo jednak naciąć się bracie / myślisz żeś iryska wyrwał / a tu masz / kosaciec //;)

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 14:20

a toś mnie złapał :) Śmiech mój poleciał aż do Bostonu ;) A wiesz, Apis, w sumie wolę kosaciec bo to takie z podwórka a IRIS jakby z Watykanu ;)

zgłoś

ApisTaur
4 czerwca 2014 o 18:19

tyż wolę ze swojej ulicy / niż z apostolskiej stlicy //:-)

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 20:38

pewne skurcze żołądka są dobre dla zdrowia. Te ze śmiechu, ApisTaur :). Masz to aposteliczne słowo ;)

zgłoś

doremi
4 czerwca 2014 o 17:06

tańczy się wygina/ zobaczyła ciebie/ umyka choć ma w ręku czterolistną/ boi się czy oczekiwaniom sprosta/ jesteś z pewnością intelektualistą// :))

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 20:28

jak zgrabnie, Doremi :) Teraz wszystko jest jasne. Od jutra nie będę już intelektualistą ;) ... ale tak na prawdę to nawet nie wiem czy nim jestem nawet dzisiaj :)

zgłoś

redlady
4 czerwca 2014 o 20:50

Pozwolisz, że odpowiem swoją fotką? :)

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 20:54

I'm all for it, my little lady ;) - i nawet się nie pytaj bo zwinę się do swej skorupy ;)

zgłoś

redlady
4 czerwca 2014 o 20:56

Please, don't go ;)

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 20:58

... please don't let me be misunderstood ;)

zgłoś

redlady
4 czerwca 2014 o 21:06

..don't worry and be happy :D

zgłoś

Ananke
4 czerwca 2014 o 21:16

harmonijnie wszystko wygląda, może przycięłabym odrobinkę prawej strony

zgłoś

Damian Paradoks
4 czerwca 2014 o 21:20

masz racje, Ananke. Zostawiłem tak bo chciałem zachować proporcje jakich używam tzn 3:2 bo inaczej musiałbym przyciąć górę. Oczywiście i to jest do zrobienia ... Dziękuję za uwagę :) Ananke. Masz harmonię proporcji w oku ;)

zgłoś

Ananke
4 czerwca 2014 o 21:23

a Ty jesteś niezwykle dokładny i miły :))

zgłoś

Emma B.
5 czerwca 2014 o 22:30

a czemu czekasz na me słowo, samo spojrzenie nie wystarczy zaklęte w podniesionym kciuku, który ratował życie tu zdaje się wirtualne

zgłoś

Damian Paradoks
5 czerwca 2014 o 22:39

oddech Twój pozostawi ślad bardziej trwały niż cała armia kciuków :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się