To kosaciec, zdaje się. Lubię ten kwiat. Widziałam dwa parę dni temu nad wodą, dotykałam ich. Były właśnie takie jak tutejszy. Żółte. Czuję się trochę jak kosaciec, kiedy mogę gdzieś popływać bez kostiumu. I tam, gdzie byłam, mogłam. To rodzaj szczęścia. A nad brzegiem siedział wędkarz. Kiedy wyszłam, powiedział, że pierwszy raz widział morsicę: dostawał gęsiej skóry na samą myśl, że do tej wody dziś można wejść. Wcześniej po wodzie niósł się jego głos: Kobietooo, no coś takiego, morsowaaaa kobietooo :)
no własnie Issa. Podbudowałaś mnie bo często się mylę w nazwach kwiatów. To jednak domena kobiet :) Musiało być niezwykłe tak naturalnie Ty, woda i kosaciec. Daję sobie szczerze upust wyobraźni :) I ten rybak to miał szczęście a wybrał się tylko na ryby ;)
jest ta pętla która niepokoi bo przecież nie wracamy nigdy do tego samego miejsca. By zrozumieć trzeba chyba wejść we właściwe miejsce pętli myślenia. Klucza daj mi Panie Bożę ;)
całość jak krzew i bym nie zauważył. Dwa kwiaty na łodygach przekwitały w ukryciu własnego wachlarza liści :) na samym brzegu jeziora stopy swe mocząc w spokoju niezmąconej wody,
jak zgrabnie, Doremi :) Teraz wszystko jest jasne. Od jutra nie będę już intelektualistą ;) ... ale tak na prawdę to nawet nie wiem czy nim jestem nawet dzisiaj :)
masz racje, Ananke. Zostawiłem tak bo chciałem zachować proporcje jakich używam tzn 3:2 bo inaczej musiałbym przyciąć górę. Oczywiście i to jest do zrobienia ... Dziękuję za uwagę :) Ananke. Masz harmonię proporcji w oku ;)
teraz ich czas, właśnie tych drobniejszych :) podpinam
report
pierwszy raz w życiu zobaczyłem irysa w naturze nad brzegiem jeziora dzisiaj. Nie wiedziałem że ma bardziej swojską nazwę : kosaciec żółty :)
report
To kosaciec, zdaje się. Lubię ten kwiat. Widziałam dwa parę dni temu nad wodą, dotykałam ich. Były właśnie takie jak tutejszy. Żółte. Czuję się trochę jak kosaciec, kiedy mogę gdzieś popływać bez kostiumu. I tam, gdzie byłam, mogłam. To rodzaj szczęścia. A nad brzegiem siedział wędkarz. Kiedy wyszłam, powiedział, że pierwszy raz widział morsicę: dostawał gęsiej skóry na samą myśl, że do tej wody dziś można wejść. Wcześniej po wodzie niósł się jego głos: Kobietooo, no coś takiego, morsowaaaa kobietooo :)
report
no własnie Issa. Podbudowałaś mnie bo często się mylę w nazwach kwiatów. To jednak domena kobiet :) Musiało być niezwykłe tak naturalnie Ty, woda i kosaciec. Daję sobie szczerze upust wyobraźni :) I ten rybak to miał szczęście a wybrał się tylko na ryby ;)
report
Wyobraźnia i rybak z czymś poza "tylko" przy niej - jest jedną z milszych nieskończoności, jakie znam :)
report
jeśli Twoja nieskończoność ma coś ze schodów Eschera to i ja podreptam chętnie;)
report
Heh. Wobec tego chodźmy. Escher jest jednym z tych, o których myślę, kiedy piszę znaczące dla mnie teksty.
report
jest ta pętla która niepokoi bo przecież nie wracamy nigdy do tego samego miejsca. By zrozumieć trzeba chyba wejść we właściwe miejsce pętli myślenia. Klucza daj mi Panie Bożę ;)
report
Wiolinowego, basowego, altowego, tenorowego, Panie Bożę ;)
report
masz poczucie humoru, Issa :) Gdy patrzę na to ciemne i ponure zdjęcie z Twojej kolekcji tworzy się dysonans ;). Nie o misiu mówię :)
report
:)
report
u mnie w ogródku rosną takie fioletowo-niebieskie :))
report
to nie tylko ptaszki ale i irysy u Ciebie, deRuda :)
report
yhy :)
report
lubię właśnie takie fioletowo-niebieskie. Dobrego Damian
report
Z zafascynowaniem patrzę na każdy napotkany kwiat w miejscu nieoczekiwanym, Aziz.
report
płocha ta Twoja miłość Damianie ;) może trzeba ją przygruchać jak sierpówke ;)
report
masz poczucie humoru, Zoi :) Posłucham sierpówkowej rady - ale już następnym razem :);)
report
czasem bredzę ;)
report
ja też brodzę ;)
report
za tym czymś
report
subtelna
report
całość jak krzew i bym nie zauważył. Dwa kwiaty na łodygach przekwitały w ukryciu własnego wachlarza liści :) na samym brzegu jeziora stopy swe mocząc w spokoju niezmąconej wody,
report
jak łatwo jednak naciąć się bracie / myślisz żeś iryska wyrwał / a tu masz / kosaciec //;)
report
a toś mnie złapał :) Śmiech mój poleciał aż do Bostonu ;) A wiesz, Apis, w sumie wolę kosaciec bo to takie z podwórka a IRIS jakby z Watykanu ;)
report
tyż wolę ze swojej ulicy / niż z apostolskiej stlicy //:-)
report
pewne skurcze żołądka są dobre dla zdrowia. Te ze śmiechu, ApisTaur :). Masz to aposteliczne słowo ;)
report
tańczy się wygina/ zobaczyła ciebie/ umyka choć ma w ręku czterolistną/ boi się czy oczekiwaniom sprosta/ jesteś z pewnością intelektualistą// :))
report
jak zgrabnie, Doremi :) Teraz wszystko jest jasne. Od jutra nie będę już intelektualistą ;) ... ale tak na prawdę to nawet nie wiem czy nim jestem nawet dzisiaj :)
report
Pozwolisz, że odpowiem swoją fotką? :)
report
I'm all for it, my little lady ;) - i nawet się nie pytaj bo zwinę się do swej skorupy ;)
report
Please, don't go ;)
report
... please don't let me be misunderstood ;)
report
..don't worry and be happy :D
report
harmonijnie wszystko wygląda, może przycięłabym odrobinkę prawej strony
report
masz racje, Ananke. Zostawiłem tak bo chciałem zachować proporcje jakich używam tzn 3:2 bo inaczej musiałbym przyciąć górę. Oczywiście i to jest do zrobienia ... Dziękuję za uwagę :) Ananke. Masz harmonię proporcji w oku ;)
report
a Ty jesteś niezwykle dokładny i miły :))
report
a czemu czekasz na me słowo, samo spojrzenie nie wystarczy zaklęte w podniesionym kciuku, który ratował życie tu zdaje się wirtualne
report
oddech Twój pozostawi ślad bardziej trwały niż cała armia kciuków :)
report