Damianku, litości, czy mogę prosić ciut większe literki (mimo innej czcionki męczenie przy czytaniu psuje mi przyjemność :((. I może dać wyrównanie do prawej - to się literki odsuną od nóg. Oczywiście decyzja należy do Ciebie :)
myślę że najlepszym rozwiązaniem jest przesłać Tobie oryginał, co mi sprawi tylko przyjemność, jeśli tylko :) wprawdzie to wykracza poza standard Trumla ale to już od Ciebie zależy :)
zawsze jest rozwiązanie jak sugeruje Issa, Jeśli tylko. Ja proponuje zawsze jedno: siąść przy jednym biurku i dopasować do odbioru obojga czcionkę i inne detale istotne. Tylko co z innymi wtedy ;)
Heh. A ja z kolei widzę litery bez rozdrażnienia. Właśnie w sam raz wydają mi się, w znakomitym usposobieniu takie, jakie są, do harmonijnej współpracy z całością znaczeń
kartki pocztowe mają coś z przelotności. Ogląda się chwilę. Czasem wklejamy do albumu, albo pudełka się nimi napycha, i na strych jazda! Każdy na swój sposób ;) Zadbać o nią trzeba, by na tę pierwsza chwilę nie poraziła jak skorpion. No i szacunek dla innych - tych co w dłonie ją wzięli.Na forum kartka (poemat czy proza) nabiera swego życia - wciąga rozmową i nawet bez znaczenia czy o niej. Coś się zawiązuje lub oddala na amen ;)
Nie wiem. Moje amen wobec tego bywa mało stałe czy stateczne, jak kto woli. Teraz wrócił do mnie obraz, który oddalił mnie na amen przed około dwudziestu laty. Chudy muzyk: stoi przy Grodzkiej w Krakowie, w błękitach koszuli i spodni, które w niedbałych pomarszczeniach skrywają ciało, na jakim najwidoczniej niegdyś leżały gładko. Człekokształtna, starzejąca się, siwiejąca struna o szlachetnych rysach. Strunowiec. Gra na pile. Tak pochłania go drżenie melodii, że dzięki niemu myślę sobie, tam, na chodniku dawno, że może mnie wcale nie ma. I ta myśl wcale nie jest mi niemiła :)
p.s. Twoje sous le pont połączyło mi się też, między innymi, z filmem "Solista". Niekoniecznie może zaraz arcydziełem, ale chyba jednak, przynajmniej, z sensowniejszym scenariuszem niż te, które poleca się standardowo w hollywoodzkim pociągu do happy endu: http://www.youtube.com/watch?v=E_Spu2nO0jw
masz lekką rękę i dobre pióro, Issa ;). Słowem namalowałaś obraz ze świata równoległego - do tego obrazka. Zaletą Twego obrazu jest to, że każdy ma swoje pierwsze spojrzenie czytając Twe słowa. Odbieranie staje się bardziej twórcze - każdy czyta i tworzy własną kopię w wyobraźni tego co napisałaś ;)
Mnie ten film wzruszył, hm, szukam słów... chyba, powiedzmy, niełatwą przecież zgodą na rzeczywistość. Gdy ta dzieje się bezwzględnie, niepokornie wobec marzenia, tęsknoty czy wykoncypowanych deontologii.
to był człowiek spokojny i wtopiony w grę jak napisała Doremi ;). Chyba był niczego sobie ;) Ale osobiście bardziej przyglądam się kobietom. Zbyt dużo ludzi nie było bo jakoś nabrzeżami pod mostami tłumy nie chodzą a jest niezwykle. Z pewnością był z akademii albo muzyk zawodowy :) Tu nie zbierał by zarobić a raczej by się podzielić w innymi
najbardziej podoba mi się, sam grający, tak naturalny, bez szaleństw, skupiony na grze, wygrywa bez patosu swoje h na strunie a, bez wibracji - taki zwykły a cały w muzyce, to lubię:)
to już wiem teraz, Aśćka, na czym on gra. Cello - jak mówisz :) Nie drgnął nawet gdy dyskretnie robiłem mu zdjęcie. Zwykle posyłam aktorowi ale tym razem nie śmiałem przeszkadzać pytaniami o adres.
zdjecie fajne...ale tez troche pomarudze ;) przeszkadza mi, ze tekst na nogach krzeselka :) wiem, troche malo miejsca, wtedy literki mniejsze itd. itp. :) warto jednak pokombinowac :) pozdrawiam, Damian :)
Issa, no jak ja Ci to moge wytlumaczyc :) to tylko moje odczucie, a kazdy z nas ma przeciez inne spojrzenie. sa przeszkadzajki, ktore bardzo lubie, a ktos inny nie. w tym przypadku po prostu nie widze wyraznie literek na nogach i tekst wydaje mi sie wcisniety na sile ;)
masz racje, Eva. Przepracowywanie tego prostego tekstu to wiele różnych czcionek, wiele rozmiarów, wiele kolorów a każdy napis jest podcieniowany czterema dodatkowymi czcionkami, które stanowią lekko widzialne obramowanie. Mogą podkreślić lub zamazać charakter czcionki głównej. W sumie chodzi na Trumlu bardziej o czytelność co wyjaśniłem wyżej. Jeśli teraz weźmiesz wszystkie te kombinacje to otrzymasz maksymalna liczę testów i to przekracza liczbę - nie powiem jaką ;). Dochodzi do tego tworzenie finałowej kartki w formacie który pasuje bardziej Trumlowi niż mnie. W tym przypadku zajęło mi godzinę(same poprawianie literek). Możesz powiedzieć, że 'to dziwne' i wtedy powiem, że wiesz lepiej ;) Nie znoszę techniki i jeszcze bardziej mówienia zbytnio o niej ;) I tak jak mówiłem, najlepiej robi się we dwoje :)
sur le pont d'avignon/
l'on y dance l'on y dance/
sur le pont d'avignon/
l'on dance tous es rond/
nie ma miejsca dla wiolonczelisty, więc wszedł pod most i tam pięknie gra :)) ( do twarzy mu w trampkach )
Przeglądam właśnie tom poezji Aleksandra Wata. I, z mojego wariackiego umiłowania połączeń, ale i z pamięci o tej Twojej pocztówce, wypatrzyłam - i dopiszę jeszcze jeden odsyłacz:
"Dokładnie w tym samym miejscu, dawno: trzydzieści lat temu / tu zostawiłem wyrostka nieomal. Zafascynowany / Patrzył na Saint Etienne du Mont. Wstrząśnięty odkryciem / tajemnej tożsamości z tym, co znajdował w sobie. / [...] // Zagłębiał się w niemej muzyce zawiłej architektury / podobny do melomana, który słuchając orkiestry / wpatruje się w partyturę i nie wie, czy słyszy symbole, / czy widzi dźwiękową harmonię, która się stała widzialna. / [...]".
tekstem nawiązałaś do muzyki pod mostem - most prowadzący do Katedry. I od razu przenosisz mnie do kościoła Saint-Étienne-du-Mont i patronki Paryża Sainte-Geneviève. Aleksander Wat to bogata osobowość, której nie znałem. Poczytałem przy okazji. Z poznawaniem nie nadążam ;) Ale warto, Issa.
Co region, to inny żargon. Może dobrze, że sie ostałam, bo z pływaniem w Sekwanie pewnie miałabym problemy i bez skakania na ratunek by się nie obeszło :)))
bezdomni z wyboru i z konieczności. Zaciska gardło widok po północy w metrze, przy wylotach ciepłego powietrza z metra, w bramach sklepów. Wszystkie miejsca zajęte. Takie były obrazy tej nocy po powrocie z teatru o północy, Misha ...
oglądnąłem tym razem, Wiktoria :) Pojawiły się te montaże na YT. Bardzo mi się podobał ten z jednym fortepianem i chyba sześcioma pianistami na raz :). Nie mam pod ręką linka ...
sięgnąłem do oryginału zdjęcia w pełnym formacie i widzę że to nie jest papieros. Jest poniżej ust i wygląda jak zwój przezroczystej tkaniny (może rąbek koszuli, lub kołnierzyka zwiniętego) z odbiciem światła sztucznego
Damianku, litości, czy mogę prosić ciut większe literki (mimo innej czcionki męczenie przy czytaniu psuje mi przyjemność :((. I może dać wyrównanie do prawej - to się literki odsuną od nóg. Oczywiście decyzja należy do Ciebie :)
zgłoś
myślę że najlepszym rozwiązaniem jest przesłać Tobie oryginał, co mi sprawi tylko przyjemność, jeśli tylko :) wprawdzie to wykracza poza standard Trumla ale to już od Ciebie zależy :)
zgłoś
(jeśli tylko, a gdyby tak litery przy nodze były chociażby z psiego oswojenia, jeżeli nie z niezliczonych innych przyczyn ;)
zgłoś
zawsze jest rozwiązanie jak sugeruje Issa, Jeśli tylko. Ja proponuje zawsze jedno: siąść przy jednym biurku i dopasować do odbioru obojga czcionkę i inne detale istotne. Tylko co z innymi wtedy ;)
zgłoś
Heh. A ja z kolei widzę litery bez rozdrażnienia. Właśnie w sam raz wydają mi się, w znakomitym usposobieniu takie, jakie są, do harmonijnej współpracy z całością znaczeń
zgłoś
kartki pocztowe mają coś z przelotności. Ogląda się chwilę. Czasem wklejamy do albumu, albo pudełka się nimi napycha, i na strych jazda! Każdy na swój sposób ;) Zadbać o nią trzeba, by na tę pierwsza chwilę nie poraziła jak skorpion. No i szacunek dla innych - tych co w dłonie ją wzięli.Na forum kartka (poemat czy proza) nabiera swego życia - wciąga rozmową i nawet bez znaczenia czy o niej. Coś się zawiązuje lub oddala na amen ;)
zgłoś
Nie wiem. Moje amen wobec tego bywa mało stałe czy stateczne, jak kto woli. Teraz wrócił do mnie obraz, który oddalił mnie na amen przed około dwudziestu laty. Chudy muzyk: stoi przy Grodzkiej w Krakowie, w błękitach koszuli i spodni, które w niedbałych pomarszczeniach skrywają ciało, na jakim najwidoczniej niegdyś leżały gładko. Człekokształtna, starzejąca się, siwiejąca struna o szlachetnych rysach. Strunowiec. Gra na pile. Tak pochłania go drżenie melodii, że dzięki niemu myślę sobie, tam, na chodniku dawno, że może mnie wcale nie ma. I ta myśl wcale nie jest mi niemiła :)
zgłoś
p.s. Twoje sous le pont połączyło mi się też, między innymi, z filmem "Solista". Niekoniecznie może zaraz arcydziełem, ale chyba jednak, przynajmniej, z sensowniejszym scenariuszem niż te, które poleca się standardowo w hollywoodzkim pociągu do happy endu: http://www.youtube.com/watch?v=E_Spu2nO0jw
zgłoś
masz lekką rękę i dobre pióro, Issa ;). Słowem namalowałaś obraz ze świata równoległego - do tego obrazka. Zaletą Twego obrazu jest to, że każdy ma swoje pierwsze spojrzenie czytając Twe słowa. Odbieranie staje się bardziej twórcze - każdy czyta i tworzy własną kopię w wyobraźni tego co napisałaś ;)
zgłoś
'Solisty' nie widziałem, Issa. A teraz nie ma na ekranach a z kaset i z YouTube nie potrafię oglądać.
zgłoś
oglądam Twój Link. Film chyba jest niezwykły.
zgłoś
Mnie ten film wzruszył, hm, szukam słów... chyba, powiedzmy, niełatwą przecież zgodą na rzeczywistość. Gdy ta dzieje się bezwzględnie, niepokornie wobec marzenia, tęsknoty czy wykoncypowanych deontologii.
zgłoś
jestem zatem przekonany że film jest niezwykły. Sprawdzę czy czasem nie grają w jakimś kinie dla melomanów. Issa
zgłoś
:)
zgłoś
ależ prześliczny wiolonczelista :D
zgłoś
też mię się podoba:)
zgłoś
to był człowiek spokojny i wtopiony w grę jak napisała Doremi ;). Chyba był niczego sobie ;) Ale osobiście bardziej przyglądam się kobietom. Zbyt dużo ludzi nie było bo jakoś nabrzeżami pod mostami tłumy nie chodzą a jest niezwykle. Z pewnością był z akademii albo muzyk zawodowy :) Tu nie zbierał by zarobić a raczej by się podzielić w innymi
zgłoś
a ja się znam na wiolonczelistach! wiem, co mówię: prześliczny, to prześliczny! :)))
zgłoś
Twoje zdanie, Madgala, jest dla mnie platynowym wzorcem miary z Sèvres! Wiem, że nic nie mam z niego ;)
zgłoś
:) lubię ten dźwięk! ;) czujesz bluesa :))))))
zgłoś
bluesa lubię ale też jego odcień pogardzany przez większość: country blues ;)
zgłoś
on gra na cello, a napis współgra z trampkami:)
zgłoś
:)))
zgłoś
najbardziej podoba mi się, sam grający, tak naturalny, bez szaleństw, skupiony na grze, wygrywa bez patosu swoje h na strunie a, bez wibracji - taki zwykły a cały w muzyce, to lubię:)
zgłoś
tak :)
zgłoś
to już wiem teraz, Aśćka, na czym on gra. Cello - jak mówisz :) Nie drgnął nawet gdy dyskretnie robiłem mu zdjęcie. Zwykle posyłam aktorowi ale tym razem nie śmiałem przeszkadzać pytaniami o adres.
zgłoś
zdjecie fajne...ale tez troche pomarudze ;) przeszkadza mi, ze tekst na nogach krzeselka :) wiem, troche malo miejsca, wtedy literki mniejsze itd. itp. :) warto jednak pokombinowac :) pozdrawiam, Damian :)
zgłoś
Eva, powiedz mi, jeśli możesz i chcesz, rzecz jasna, czemu to widać jako przeszkadzajkę, usterkę?
zgłoś
Issa, no jak ja Ci to moge wytlumaczyc :) to tylko moje odczucie, a kazdy z nas ma przeciez inne spojrzenie. sa przeszkadzajki, ktore bardzo lubie, a ktos inny nie. w tym przypadku po prostu nie widze wyraznie literek na nogach i tekst wydaje mi sie wcisniety na sile ;)
zgłoś
aha :)
zgłoś
masz racje, Eva. Przepracowywanie tego prostego tekstu to wiele różnych czcionek, wiele rozmiarów, wiele kolorów a każdy napis jest podcieniowany czterema dodatkowymi czcionkami, które stanowią lekko widzialne obramowanie. Mogą podkreślić lub zamazać charakter czcionki głównej. W sumie chodzi na Trumlu bardziej o czytelność co wyjaśniłem wyżej. Jeśli teraz weźmiesz wszystkie te kombinacje to otrzymasz maksymalna liczę testów i to przekracza liczbę - nie powiem jaką ;). Dochodzi do tego tworzenie finałowej kartki w formacie który pasuje bardziej Trumlowi niż mnie. W tym przypadku zajęło mi godzinę(same poprawianie literek). Możesz powiedzieć, że 'to dziwne' i wtedy powiem, że wiesz lepiej ;) Nie znoszę techniki i jeszcze bardziej mówienia zbytnio o niej ;) I tak jak mówiłem, najlepiej robi się we dwoje :)
zgłoś
wszyscy , nie wiadomo gdzie gnają, a on "wtopiony" w grę :))
zgłoś
tu, w naturze, było mu lepiej niż w metrze. Przestrzeń i tylko spacerowicze szukających coś więcej niż klasyczne miejsca ;)
zgłoś
dobry pomysł na pocztówkę:)
zgłoś
źródła szukamy zwykle w górach. Mają one coś z wieczności ;)
zgłoś
zasłuchałam się
zgłoś
ostatnio zapracowałaś się na spotkaniach literackich, Emma. Starczy roboty i teraz tylko przyjemność ;)
zgłoś
wygląda jakby grał nie dotykając ziemi :)
zgłoś
dyskretnie przyciągał uwagę a każdy wstrzymywał oddech przechodząc ;)
zgłoś
czytam już chyba duże literki - bo bez kłopotu. Jak zwykle - podoba się.
zgłoś
to dobrze z tymi literkami, Teresko, bo to mnie męczy ;) Nóg od krzesła nie ucinam bo jestem 'naturalistą' i biorę jak wiedzę :)
zgłoś
sur le pont d'avignon/ l'on y dance l'on y dance/ sur le pont d'avignon/ l'on dance tous es rond/ nie ma miejsca dla wiolonczelisty, więc wszedł pod most i tam pięknie gra :)) ( do twarzy mu w trampkach )
zgłoś
i usta me powtarzały za Tobą 'on y dance' ;) Most z obrazka jest przy katedrze i nosi jej imię :)
zgłoś
bardzo mi się podoba
zgłoś
pod sklepieniem kamiennego mostu odczuwa się to samo co pod łukami romańskiego kościoła. Jest spokój ale większa otwartość przestrzeni :)
zgłoś
:) lubię ten instrument, hej Damian, znikam uż :)
zgłoś
przechodniość ma to w sobie, że gdy kocha się instrument kocha się muzyka ;)
zgłoś
yhm, całkiem możliwe, że gdy kocha się instrument, kocha się muzyka:)
zgłoś
gdy muzyk jest już tylko muzyką :)
zgłoś
szoł most goł on //:-)
zgłoś
coś jakby z szołmena szołochowa ;)
zgłoś
Przeglądam właśnie tom poezji Aleksandra Wata. I, z mojego wariackiego umiłowania połączeń, ale i z pamięci o tej Twojej pocztówce, wypatrzyłam - i dopiszę jeszcze jeden odsyłacz:
zgłoś
"Dokładnie w tym samym miejscu, dawno: trzydzieści lat temu / tu zostawiłem wyrostka nieomal. Zafascynowany / Patrzył na Saint Etienne du Mont. Wstrząśnięty odkryciem / tajemnej tożsamości z tym, co znajdował w sobie. / [...] // Zagłębiał się w niemej muzyce zawiłej architektury / podobny do melomana, który słuchając orkiestry / wpatruje się w partyturę i nie wie, czy słyszy symbole, / czy widzi dźwiękową harmonię, która się stała widzialna. / [...]".
zgłoś
[A. Wat, Przypomnienie, fragmenty]
zgłoś
(ech, przepraszam, powinno być: *patrzał na Saint...)
zgłoś
tekstem nawiązałaś do muzyki pod mostem - most prowadzący do Katedry. I od razu przenosisz mnie do kościoła Saint-Étienne-du-Mont i patronki Paryża Sainte-Geneviève. Aleksander Wat to bogata osobowość, której nie znałem. Poczytałem przy okazji. Z poznawaniem nie nadążam ;) Ale warto, Issa.
zgłoś
:)
zgłoś
Damianie, wymiata w pełnym słowa tego znaczeniu :)
zgłoś
ale się ostałaś ;) , Misha
zgłoś
Ostałam?
zgłoś
czy Cię nie wymiotło, Misha? Do Sekwany za Tobą musiał bym skakać ;) (w żargonie wiejskim ciotka używała słowa 'ostałaś się' :) )
zgłoś
Co region, to inny żargon. Może dobrze, że sie ostałam, bo z pływaniem w Sekwanie pewnie miałabym problemy i bez skakania na ratunek by się nie obeszło :)))
zgłoś
no kąpiel by była :)
zgłoś
Teraz raczej nie jest wskazana :)
zgłoś
bezdomni z wyboru i z konieczności. Zaciska gardło widok po północy w metrze, przy wylotach ciepłego powietrza z metra, w bramach sklepów. Wszystkie miejsca zajęte. Takie były obrazy tej nocy po powrocie z teatru o północy, Misha ...
zgłoś
gdy zabrzmiała ta muzyka www.popularne.pl/uliczny-muzyk-dziewczynka/ przypomniałam sobie Twoją pocztówkę. I wspólni - JAKAŻ GRA!! :)
zgłoś
chciałem obejrzeć ale link coś mi nie działa, Wiktoria.
zgłoś
oj, ,, uciekło " i www.popularnie.pl/uliczny-muzyk-dziewczynka/ działa, sprawdziłam przed chwilą kilkakrotnie; przepraszam za błąd :)
zgłoś
oglądnąłem tym razem, Wiktoria :) Pojawiły się te montaże na YT. Bardzo mi się podobał ten z jednym fortepianem i chyba sześcioma pianistami na raz :). Nie mam pod ręką linka ...
zgłoś
muzyk z papierochem w ustach - na dużym luzie :)
zgłoś
nie zauważyłem nawet tego papierocha :)
zgłoś
sięgnąłem do oryginału zdjęcia w pełnym formacie i widzę że to nie jest papieros. Jest poniżej ust i wygląda jak zwój przezroczystej tkaniny (może rąbek koszuli, lub kołnierzyka zwiniętego) z odbiciem światła sztucznego
zgłoś
może to głośnik...sama już nie wiem...:)
zgłoś
dziękuję :)
zgłoś
dziwne odbicie światła tego samego typu co na dolnej części instrumentu :)
zgłoś
ja byłam przekonana, że to ozdoba na instrumencie, a to światło... jakieś czarodziejskie...:)
zgłoś
dzięki Tobie, Doremi, zwróciłem na ten efekt świetlny uwagę :)
zgłoś
jaki papieroch ?! taż to kołnierzyk od koszuli:) CZYSTY:)
zgłoś
Wiktoria wspiera hipotezę czystej koszuli. Facet był dla mnie cool i chyba zwracał sobą uwagę (myślę o kobietach) i grał niezwykle :)
zgłoś