20 sierpnia 2013
Słabości
Na wieży cichej,
na skale nagiej,
w milczeniu głębi
osadził się mrok.
Pod nosem króla
wredna szkarada
skakała w grody,
rzucała wzrok.
W ciemności strony,
pod okiem luny
horyzont nieba
zaznaczał krąg.
Z czujnością złego,
z dymiącą paszczą
walała myśli
z boku na bok.
Czekając ranka
kończyła straszyć,
gdy cały zamek
sypał się w proch.
Ze strachem w ustach,
bladymi twarzami,
śmiałkowie stali
chcąc pobić zło.
Do dziś tak czyha
straszna poczwara.
Jeśli się jej poddasz
rzuci Cię na dno.
Bycie dorosłym
to nie zabawa.
Gdy dajesz słowo
dotrzymaj go.
10 lutego 2026
Kreton
10 lutego 2026
Jaga
10 lutego 2026
nieRuda
10 lutego 2026
sam53
9 lutego 2026
wiesiek
8 lutego 2026
sam53
8 lutego 2026
sam53
7 lutego 2026
sam53
7 lutego 2026
wiesiek
7 lutego 2026
violetta