22 sierpnia 2013

poezja

Gryf
Gryf

Niepewność

Niepewność wkroczyła we mnie,
Oplotła w warkocz nieznane,
Zburzyła me szklane domy
Chwile, które kochałem.

Niepewność mówiła do mnie,
Wywlokła wszelakie strachy.
Zatrzęsła stabilnym kątem,
Zabrała skupienia stany.

Niepewność zamknęła okna,
Rygluje drzwi obsesjami,
Flirtuje nocą z koszmarem,
Opada razem ze łzami.

Niepewność zna wszystkie nisze,
Słabości skryte w okowach
Buja jak fala statkiem
Teraz zaczyna od nowa.

guccilittlepiggy
22 sierpnia 2013 o 12:32

skryte w okowach??? plus za to, że wywód jakoś sensownie się zaczyna i kończy, ale po drodze tak błądzi po wszystkich mozliwych około depresyjnych sytuacjach i stanach lirycznych, że peel powinien wkrótce zejść na ostre powikłania po chorobie morskiej.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się