3 września 2013

dziennik

Jaro
Jaro

Tadek

Wy nie znacie jeszcze Tadka,
kawał z niego był gagatka.
Na Powiślu się wychował, 
umiejętnie cedził słowa.

Tadek lubił „galanterię”,
i nie nosił się mizernie.
Łańcuch, rurki punk rockowe,
i do tego mocny w głowie.

Jeździł odlotową bryką,
kasę robił jakby znikąd.
wszystkie laski, całkiem zdrowe,
on podrywał jednym słowem.

Kiedy chodził ulicami,
wnet znikały wszystkie chamy.
Żulia z ulic się go bała,
rządził wszędzie jak ksiądz prałat.

Tadek był we wszystkim niezły,
lecz marzenia wszystkie sczezły,
kiedy poznał dziwną flądrę, 
co nosiła kiecki modne.

Blondie była z niej wysoka,
spoglądała nań spod oka.
Do dziś nie wiem. Była randka,
to zmieniło całkiem Tadka.

Zaczął pisać głupie wiersze, 
no i marniał z każdym wersem.
Blondie tylko udawała, 
ona kasę w nim kochała.

Tadek róże jej przynosił
i o rękę wkrótce prosił.
Taki struty, chodził stale
-stał się jakimś durnym wałem.

Potem ślub był i wesele 
-tam poznałem rudą Elę. 
Ona wszystko mi wyznała,
ot, o Blondie prawda cała.

Była dziwką luksusową, 
jednym słowem zimną krową,
psychologiem z wykształcenia,
więc znalazła w nim jelenia.

To się wszystko już sprawdziło,
życie Tadka marnym było.
Blondie wkrótce mu uciekła,
pewnie do samego piekła.

Teraz tylko czasem wzdycha,
gdy pijemy razem wódkę,
że się ciężko tak „przejechał”,
wziął za żonę prostytutkę.

Od tej chwili jest już skory,
ładne dziewczę tylko pieścić
i nie wdaje się w amory,
już unika szumnych treści.

Jednak życie dziwnie plecie,
jestem pewien, że to wiecie.
Tadek znów wyskoczy w miasto,
dodać blasku jego światłom.

To historia będzie nowa,
bowiem jeszcze nie spauzował.

Jaro
3 września 2013 o 12:50

data dziennika zgodna z napisaniem:)

zgłoś

hossa
3 września 2013 o 13:06

no, no :) ale masz wyczucie rytmu

zgłoś

Jaro
3 września 2013 o 13:12

a gdzie tam:) heh:) słabo tańczę:)

zgłoś

hossa
3 września 2013 o 13:13

yhm:)

zgłoś

Jaro
3 września 2013 o 13:42

no może jak mnie "podlejesz" heh:)

zgłoś

deRuda
3 września 2013 o 13:27

:)) ach ten Tadek, ach ta Blondi...

zgłoś

Jaro
3 września 2013 o 13:29

no nie mów Deruda,że nie lubisz:)

zgłoś

deRuda
3 września 2013 o 13:31

samo życie, a życie przecież kocham :))

zgłoś

Jaro
3 września 2013 o 13:37

o to,to:)

zgłoś

mua
3 września 2013 o 13:28

...ballallalada :))))

zgłoś

Jaro
3 września 2013 o 13:31

zestaw do piosenki biesiadnej:) czyli poetyka z najniższej półki,ale chyba z humorem , a może śmieć to :)?

zgłoś

Hania
3 września 2013 o 13:38

to czekam na następną historię :)

zgłoś

Jaro
3 września 2013 o 13:40

Haniu:) jak widać jestem na bezweniu ( albo mi się wydaje heh), bo to już 3 lata jak tą rymowankę popełniłem:)

zgłoś

Hania
3 września 2013 o 13:53

jeszcze wróci wena:) oby jak najszybciej Jaro...

zgłoś

Jaro
3 września 2013 o 14:00

jak się zawezmę i trochę zanęcę jak rybę na wędkę złapaną przekrętem wyłowię ci ja ją z wody ech świeżą i oddam na portal niech ważą i mierzą :)

zgłoś

Hania
3 września 2013 o 14:01

to dopiero będzie:)

zgłoś

Jaro
3 września 2013 o 14:13

dzięki Haniu:) uśmiałem się:)

zgłoś

Hania
3 września 2013 o 14:14

a ja się uśmieję jak już zanęcisz:)

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2013 o 13:41

Jest materiał dla Kapeli Czerniakowskiej :)

zgłoś

Jaro
3 września 2013 o 13:44

Wieś:) Oni już niestety nie śpiewają ,chyba, że na Powązkach lub Bródnie, a do tego Tadek jest z Powiśla, a nie z Czerniakowa:) Pozdro:)

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2013 o 14:13

Tak, wiem, niezręcznie wyszło, - dla powiślańskiej kapeli podwórkowej, wszak to rzut beretem od Czerniakowa :)

zgłoś

Jaro
3 września 2013 o 14:15

a nie, bo trzy, tak jak Wąchock od Wielichowa:)

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2013 o 14:16

Więcej wiary Jaro w posiadaczy tego bojowego nakrycia głowy :))

zgłoś

Jaro
3 września 2013 o 14:17

To przecież żarty jesli się nie mylę,aczkolwiek temat nie jest już żartem, jak pomyślisz przez chwilę:)

zgłoś

Wieśniak M
3 września 2013 o 14:19

Temat jest w klimacie miejskich ballad, jeśli jest oparty na faktach, to cóż...nie śmieję się z faktów, uśmiecham do narracji:)

zgłoś

Jaro
3 września 2013 o 14:19

koniecznie z antenką do namierzania:)

zgłoś

Jaro
3 września 2013 o 14:24

Wieś:) oczywiście,że na faktach- przynajmniej częściowo:)bo ja nie mam wyobraźni - ścisły, papierowy łeb:) Idę trenować beretem , bo może masz rację:) a ściślaki zawsze muszą wszystko sprawdzać, przecież wiesz:)

zgłoś

.
3 września 2013 o 13:48

"bo to była zła kobieta" :) fajnie napisane

zgłoś

Jaro
3 września 2013 o 13:51

kilka lat temu nad ranem:) myślę,że to nie jest nietakt :) brać coś z życia z rymowaniem:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
3 września 2013 o 14:32

..." A lato jak bywa w Warszawie młodym służyło łaskawie"...:i ....a wiersz otwarty, jak Tadek...)))

zgłoś

Jaro
3 września 2013 o 14:37

Veronica:)Ślicznie:) Dzięki za Odwiedziny:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
3 września 2013 o 14:50

....u Ciebie przynajmniej oboje żywi...no cóż, bogowie nie zawsze potrafią dotknąć bruku... http://www.youtube.com/watch?v=qYUdE_d3Zpc

zgłoś

Jaro
4 września 2013 o 09:30

raz, dwa ,trzy :) oczy tej małej jak dwa błękity :) Lubię:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
14 września 2013 o 10:42

...też lubię...:)))...i dlatego przyszłam znów do Tadka...:)))

zgłoś

Jaro
14 września 2013 o 10:55

Ciekawe co dzisiaj Tadka jara heh:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
14 września 2013 o 10:56

...ot jest pytanie, godne dzisiaj...:)))

zgłoś

Eva T.
3 września 2013 o 16:49

Ciekawe co Blondie na to? :)

zgłoś

Jaro
4 września 2013 o 09:31

wzruszyła ramionami, puknęła się w czoło i poszła na drinki do koleżanki:)

zgłoś

Ania Ostrowska
3 września 2013 o 17:57

"Zaczął pisać głupie wiersze/ no i marniał z każdym wersem." trumlakom ku przestrodze :))

zgłoś

Jaro
4 września 2013 o 09:34

trumlaki- umarlaki - wolę nazwę trumliści:) z pałeczkami w kiści, na rytm, na piękne zdanie:) czary, mary, pstryk i niech się stanie:) Pozdrawiam Aniu:)

zgłoś

Ania Ostrowska
6 września 2013 o 20:58

e tam, zaraz umarlaki :) trumlaki - pisklaki, niektóre nieopierzone jeszcze :))

zgłoś

Dany
4 września 2013 o 10:49

Fajnie, uśmiałam się. Jedno mnie zastanawia, dlaczego zmieniłeś rymy. Przez cały wiersz masz rymy aabb, a w czwartej i w trzeciej strofie, od końca - abab

zgłoś

Jaro
5 września 2013 o 07:57

a tak wyszło z opowieści- bo to w końcu rymowana opowiastka:)

zgłoś

Ananke
4 września 2013 o 15:05

piosenka o Tadku :)))

zgłoś

Jaro
5 września 2013 o 08:00

jak piosenka to i refren musi być:)ale dziś do głowy nic mi nie przychodzi:)

zgłoś

Zabawne, kojarzy mi się ciut z dawnym wierszem Kerna z Przekroju, a leciało to jakoś tak- Obojętnie jaka pogoda na dworze, my zawsze wstajem w lewym humorze. Najpierw puszczam wionchę matuli -" Co jest starucho, w gardle mnie sucho, a Tyś jeszcze nie przyniosła ćwiartuli. A kończyło się to tak - Bo między Bugiem a Odrąnysą to naważniejsze ze wszystkich my są :).

zgłoś

Jaro
5 września 2013 o 07:58

w sumie to ten sam nurt tfórczości poetyckiej heh:) Miłego dnia:)

zgłoś

doremi
4 września 2013 o 17:59

:))

zgłoś

Magdala
8 września 2013 o 11:11

to sobie balladowo na melodię warsiawską podśpiewując lecę w miasto, na obiadek wspaniały do teściowej. pozdrawiam. czytało się! :)

zgłoś

Jaro
9 września 2013 o 08:55

A dzięki Magdala za odwiedziny u Tadka , bo ostatnio był nieco smutny :)

zgłoś

jeśli tylko
9 września 2013 o 09:02

z chrypką, z harmonią.. :)) (ile uzbierałeś do mandoliny? :)))

zgłoś

Jaro
13 października 2013 o 10:18

wystarczyło na chrzciny:)

zgłoś

ApisTaur
14 września 2013 o 10:10

to nieważne w męskim świecie / drań żeś czy lebiega / jak tafisz wredną "blondi" / to zaraz uciekaj //// może być za refren?/ ;))

zgłoś

Jaro
14 września 2013 o 10:56

chyba to muszę zapisać i wysłać do jakowejś kapeli Apis:) jak zaśpiewają to się zobaczy czy się nadaje:) Miłego dnia:)

zgłoś

kamyczek (Chinita)
14 września 2013 o 15:49

ładnie, tak balladowo. Przeczytałam z przyjemnością. Pozdr. :)

zgłoś

Jaro
14 września 2013 o 20:16

to miłe Kamyczku:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się