9 stycznia 2013
NAGA
- Kocham cię Mamusiu
- … (odpowiedziała jej cisza)
- Do zobaczenia Mamusiu
- …
***
Twarz matki pokryta była łzami. Chrypliwy, wciąż załamujący się głos wypowiadał z trudem kolejne głoski. Czytała list. Brzmiał on mniej więcej...
„Kochana mamusiu, dziękuję Ci za wszystkie nieprzespane noce i trudne, męczące dni. Dziękuję, że dałaś mi życie, dałaś szansę, by skosztować cudu. Dziękuję Ci, że nauczyłaś mnie płakać po cichu, tak, by nikt nie słyszał, że pokazałaś, jak znosić cierpienie i jak żyć, gdy serce w kawałkach. Dzięki Tobie mocno stąpałam po ziemi, nie wiedząc, co może przynieść nowy dzień. Ale najbardziej dziękuję Ci za to, że nauczyłaś mnie kochać tak z całych sił, bezwarunkowo i do końca.”
Przerwała. Jej serce rozpadło się; miliony drobinek błyszczących gdzieś w oddali. Straciła tę, którą kochała. Kochała nie za coś, ale pomimo wszystko. Pomimo jej wybryków i zachcianek, pomimo wiecznych fochów i niedomówień, pomimo tego, że czasem nie doceniała nikogo i niczego. Kochała ją.
Stała tam zapłakana w starym płaszczu i bez makijażu. Obłędny wzrok i zawiłe myśli przechodniów utkwiły właśnie na niej. Co pomyślą inni – nie miało to teraz znaczenia. Uwikłana w sieci myśli, pochłonięta otchłanią rozpaczy uroniła kolejna łzę. I wtedy usłyszała ten głos. Głos dobrze jej znany. Głos, który nie raz ranił i po stokroć wypowiadał: Kocham.
- Mamusiu, czy widzisz to serce sklejone na milion sposobów? Mamusiu, czy dostrzegasz te łzy zaschnięte co wieczór na poduszce? Mamusiu, czy Ty już wiesz, co ja czuję? Mamusiu …
***
Stała tuż obok niej, naga.
Obdarta z marzeń i wspomnień, bez chęci i zapału.
Stała tam naga.
30 stycznia 2026
wiesiek
30 stycznia 2026
Jaga
29 stycznia 2026
Yaro
29 stycznia 2026
wiesiek
29 stycznia 2026
tetu
29 stycznia 2026
sam53
28 stycznia 2026
wiesiek
28 stycznia 2026
Yaro
28 stycznia 2026
jeśli tylko
28 stycznia 2026
sam53