W pierwszej chwili chciałem powiedzieć, że jestem proletariuszem, któremu obce są zabawy możnych, ale po sprawdzeniu w Wiki gra zaczęła mi się podobać. Jeszcze nie grałem w salonowca, ale na pewno się to zmieni.
witam dzieńdobry, ja nie znam tu nikogo osobiście, ale myśle, że to nie przeszkadza w kontaktach trumlowych, a Vrba ma racje jeśli wejdziesz w 'konto' i 'ustawienia' pojawia się 'notka' i tam można umieścić swoje informacje i odnośniki do innych stron :) pozdrawiam
mój to na pewno nie :) ale to dlatego, że jestem w zawieszeniu, mieszkam po trochu, a nie w jednym miejscu :) Vrba cholerka jak nie ma rogu to trochę lipa, a ni nie skąd zaglądać, ani gdzie sie skryć, ani skąd wyskoczyć z zaskoczenia ;)
witaj :) bądź :) tu nie ma znaczenia, skąd kto jest, nie spotykamy się "geograficznie", a raczej według sposobów postrzegania i opowiadania świata słowem czy obrazem. Podobieństwa, ale i kontrasty, zaskoczenia lub dopełnienia. Jestem tu może ze 2 miesiące. :)
jesteśmy stąd i tym, co tu piszemy :) nie wiem jak dla innych, ale to dla mnie fajne doświadczenie pozbyć się "pozostałych kontekstów" i nie zwracać na nie uwagi u innych ludzi. Fantastyczny kontrast np z pracą ;))))
"nie strasz, że jesteśmy tym co piszemy bo wpadnę w kompleksy i zamknę się w sobie..." (Filo) Ja z kolei zacząłbym się bać samego siebie.
Przy okazji, co oznacza kolor kropki przy zalogowanych użytkownikach? Rodzaj aktywności?
Ach, tu Cię boli. No cóż, to już problem, bo czas jakiś nie mieszkam już w stolycy. Kilka nicków by się jednak znalazło ;) Porzucić Lublin dla Wa-wy?! Hmm.
Chodzi mi o architekturę portalu, tzn. o jego intuicyjność obsługi. Na razie się uczę co z czym i dlaczego. Najważniejsi są jednak ludzie. Po jednym dniu zwiedzania czuję się mocno zbudowany. Przy okazji, jest tu jakiś Komendant?
Hess, proszę mi nie organizować rozkładu dnia! Tobie łatwiej się dzielić sztuką, bo piszesz. A jak ja mam się nią dzielić, skoro zamiast papierowej odbitki mogę Ci pokazać jedynie marnej rozdzielczości internetową wglądówkę?
Może następnym razem będę miał więcej szczęścia i zrozumiem Twój wiersz. A jeżeli nie to się po prostu nie przyznam. Tylko czy z takiego kompromisu będzie jakiś pożytek?
Nie, tu mnie nie boli. W Warszawie mam wystarczająco dużo przyjaciół i znajomych. Ale dla mnie sens poznawania ludzi przez internet jest taki, że w perspektywie jest też możliwość osobistego kontaktu. A Warszawę wybrałem, bo chyba nie ma w Polsce bardziej toksycznego miasta. Na drugim biegunie mam Olsztyn, być może zapasowe miejsce do życia.
Znam kogoś, kto ma podobne zdanie - bo net to duchy. Dziś są, jutro nie ma. A real ma gwarancję solidności. Pomacam, powącham, zobaczę. Słowem nie myśl sama, a opakowanie również. Dobrze Cię rozumiem?
Chodzi mi o różnicę pomiędzy człowiekiem, który jest tylko literkami na ekranie a człowiekiem, który jest z krwi i kości. To jednak spora różnica. Oczywiście nie zawsze mamy szczęście poznać osobiście tych, których polubiliśmy przez internet, ale warto próbować.
W formacie 6x9 zrobisz tylko 8 klatek. Majka robi zdjęcia w formacie 6x6 i na kliszy faktycznie mieści się 12 klatek. Z formatu 6x9 mam Erconę II z obiektywem Tessar z 1954 roku. To prosty dalmierz, który raczej przeszkadza w robieniu zdjęć, niż pomaga, ale plastyka obiektywu rekompensuje wszystkie niedogodności. Za to Majka... to prawdziwa dama wśród TLR-ów.
No, alle... Aktywnych na portalu osób jest zwykle kilka, a regularną aktywność zaznacza raptem kilkanaście. Przy czym mówimy o przestrzeni w internecie, a nie o czytelni na rogu ulicy. Jeżeli tych warunków nie można nazwać kameralnymi to jakie?
Jeśli chcesz to widzieć w ten sposób, to proszę bardzo. Nie robiłabym zestawień tego rodzaju w trybie tak krótkiej obserwacji życia Trumla. Zdecydowanie za wcześnie porywasz się na raporty i podsumowania pisząc o tym ile osób jest codziennie zalogowanych, ile często, etc. To miejsce ma swoją bardzo specyficzną 'rytmikę' funkcjonowania... Poczekaj, zobaczysz.
Rozbudziłaś moją ciekawość. Chętnie bliżej poznam "rytmikę" funkcjonowania Trumla. A skoro moje spostrzeżenia są pochopne to w takim razie zaniecham tabelek i wykresów, które miały być uzupełnieniem rzeczonego zestawienia.
Dawno temu zgubiłem drogę, która tutaj prowadziła i nie umiałem jej znaleźć. Wciąż trafiałem na Tumblra... Gdyby nie Mgła, która raczyła była skomentować moje zdjęcia, nie trafiłbym i teraz. Nawet hasło pamiętałem. Dzień dobry ponownie.
Witam w imieniu. Większość pewnie już śpi i przywita Ciebie jutro. Powodzenia :)
zgłoś
E tam, śpi. Siedzimy za kanapą. Grywasz w salonowca, Jacku? :>
zgłoś
W pierwszej chwili chciałem powiedzieć, że jestem proletariuszem, któremu obce są zabawy możnych, ale po sprawdzeniu w Wiki gra zaczęła mi się podobać. Jeszcze nie grałem w salonowca, ale na pewno się to zmieni.
zgłoś
Nie wiem jak inni ale osobiście nie znam nikogo i też tutaj jestem od niedawna.
zgłoś
Witaj Jacku:))- rozgość się, wszyscy znamy się głównie stąd:)))
zgłoś
albo skądinąd :)
zgłoś
Szkoda, że w profilu nie można zaznaczyć miejscowości.
zgłoś
Cześć:)
zgłoś
Jest notka ale... nie wiem jak to / działa bo nie korzystałam :)
zgłoś
witam dzieńdobry, ja nie znam tu nikogo osobiście, ale myśle, że to nie przeszkadza w kontaktach trumlowych, a Vrba ma racje jeśli wejdziesz w 'konto' i 'ustawienia' pojawia się 'notka' i tam można umieścić swoje informacje i odnośniki do innych stron :) pozdrawiam
zgłoś
A tam - wprowadzacie Jacka w błąd, a skąd wiecie czy Wasz sąsiad nie siedzi na Trumlu? ;) Witaj Jacku :)
zgłoś
Filo. Mój na pewno nie. Znam go :)
zgłoś
:))) no to dalszy -zza rogu ;)
zgłoś
Chlip, a jeśli nie ma rogu? Żubry się wyprowadziły :))
zgłoś
a to już wiem, skąd przyszły do mnie...
zgłoś
mój to na pewno nie :) ale to dlatego, że jestem w zawieszeniu, mieszkam po trochu, a nie w jednym miejscu :) Vrba cholerka jak nie ma rogu to trochę lipa, a ni nie skąd zaglądać, ani gdzie sie skryć, ani skąd wyskoczyć z zaskoczenia ;)
zgłoś
Dorotaruda, ani co wypić... ;)
zgłoś
Filo, a podobno od przybytku nie boli...
zgłoś
ani na kogo wilkiem popatrzeć...
zgłoś
o masz filo zwabiła żubry wszystkie ;)) no i nawet cżłowiek nie może się schować za rogiem
zgłoś
hihi że o wypiciu nie wspomnę :D
zgłoś
no cóż, zostaje Wam w moje dzikie strony zawitać, a rogów ci u nas dostatek i jest z kim wypić...
zgłoś
witaj :) bądź :) tu nie ma znaczenia, skąd kto jest, nie spotykamy się "geograficznie", a raczej według sposobów postrzegania i opowiadania świata słowem czy obrazem. Podobieństwa, ale i kontrasty, zaskoczenia lub dopełnienia. Jestem tu może ze 2 miesiące. :)
zgłoś
co Ty opowiadasz Jeśli Tylko - gdy spytam skąd jesteś - napiszesz - stąd i ja napiszę - że jestem stąd, czyli jesteśmy ze wspólnej wsi - prawda? ;)
zgłoś
jesteśmy stąd i tym, co tu piszemy :) nie wiem jak dla innych, ale to dla mnie fajne doświadczenie pozbyć się "pozostałych kontekstów" i nie zwracać na nie uwagi u innych ludzi. Fantastyczny kontrast np z pracą ;))))
zgłoś
nie strasz, że jesteśmy tym co piszemy bo wpadnę w kompleksy i zamknę się w sobie...
zgłoś
Dziewczyny. Jeżeli jestem tym co piszę to...przepraszam wszystkich ;) Jeśli tylko - oprócz nicka jestem taka sama jak w realu (nie sklepie hihi)
zgłoś
o masz! to jeszcze i mnie wypada po samokrytyczyć? to.. ratunku!! ;))
zgłoś
oj tam, oj tam... :D
zgłoś
O! I to jest prawidłowa odp. ojj tam :)
zgłoś
w zakładce o autorze można o sobie napisać więcej,powodzenia Jacku:)
zgłoś
Witaj :)
zgłoś
"nie strasz, że jesteśmy tym co piszemy bo wpadnę w kompleksy i zamknę się w sobie..." (Filo) Ja z kolei zacząłbym się bać samego siebie. Przy okazji, co oznacza kolor kropki przy zalogowanych użytkownikach? Rodzaj aktywności?
zgłoś
ci żółci śpią :D ci na zielono grają w salonowca ;)
zgłoś
a niezalogowani udają, że ich tu nie ma ;) Niby są, ale za rogiem ;)
zgłoś
Wyszłam zza rogu ale zaraz tam wracam / niby nie zając lecz ucieka praca ;)
zgłoś
yhmmm, ja też się skupiam, bo jak się pomylę, to nie wiem co będzie, ale lepiej się skupiam, gdy pisze jednocześnie głupotki.
zgłoś
Jacku, a jakie ma znaczenie, tu w necie, że jesteś z Lublina? Szczęśliwie możemy porzucić ograniczenia realu.
zgłoś
Właściwie to od kilku miesięcy z Warszawy. A znaczenie? - Z kimś kto mieszka po sąsiedzku łatwiej się napić piwa.
zgłoś
Ach, tu Cię boli. No cóż, to już problem, bo czas jakiś nie mieszkam już w stolycy. Kilka nicków by się jednak znalazło ;) Porzucić Lublin dla Wa-wy?! Hmm.
zgłoś
spodoba tzn zostaniesz doceniony? ;)
zgłoś
Chodzi mi o architekturę portalu, tzn. o jego intuicyjność obsługi. Na razie się uczę co z czym i dlaczego. Najważniejsi są jednak ludzie. Po jednym dniu zwiedzania czuję się mocno zbudowany. Przy okazji, jest tu jakiś Komendant?
zgłoś
eeeeeeeee... znaczy kolegów szukasz? czaje, czaje. sisey napewno się nada ;)
zgłoś
Przepraszam, że Cię rozczarowałem. Nie tyle szukam kolegów, ile kontakt wyłącznie internetowy uważam za niepełny.
zgłoś
kontakt internetowy niepełny? tutaj dzielisz się ze swoją sztuką, a co może być bardzie pełnego. Wyloguj się z czata, a najlepiej idź spać człowiek...
zgłoś
Hess, nie myl wolnomyśliciela z zamordystą. To, że mnie widać, wynika z faktu, że czytam, rozumiem i mam odwagę pisać wprost, co czuję.
zgłoś
Hess, proszę mi nie organizować rozkładu dnia! Tobie łatwiej się dzielić sztuką, bo piszesz. A jak ja mam się nią dzielić, skoro zamiast papierowej odbitki mogę Ci pokazać jedynie marnej rozdzielczości internetową wglądówkę?
zgłoś
sisey, a kim jest wolnomyśliciel wśród zamkniętych? nie chce by wygladalo to na swego rodzaju puce, ale chyba Cie polubie :)
zgłoś
jest tu niejedna fotografia która więcej mówi niż wszystkie moje wiersze, więc jeżeli nie chcesz spać to zjedz kanapkę
zgłoś
Może następnym razem będę miał więcej szczęścia i zrozumiem Twój wiersz. A jeżeli nie to się po prostu nie przyznam. Tylko czy z takiego kompromisu będzie jakiś pożytek?
zgłoś
na kompromis mozna isc jedynie w bitwie czlecze ;]
zgłoś
Hess mam dwa nagie miecze - chcesz?
zgłoś
nie dzieki, chleb kroje nozem. Ale gdybys miala dwa nagie wiersze to z checia przyjme wyzwanie ;)
zgłoś
o to zły adres, u mnie nie znajdę ani jednego....
zgłoś
u mnie co najwyżej inna nagość
zgłoś
Nie, tu mnie nie boli. W Warszawie mam wystarczająco dużo przyjaciół i znajomych. Ale dla mnie sens poznawania ludzi przez internet jest taki, że w perspektywie jest też możliwość osobistego kontaktu. A Warszawę wybrałem, bo chyba nie ma w Polsce bardziej toksycznego miasta. Na drugim biegunie mam Olsztyn, być może zapasowe miejsce do życia.
zgłoś
Znam kogoś, kto ma podobne zdanie - bo net to duchy. Dziś są, jutro nie ma. A real ma gwarancję solidności. Pomacam, powącham, zobaczę. Słowem nie myśl sama, a opakowanie również. Dobrze Cię rozumiem?
zgłoś
Mam kilkoro znajomych poznanych najpierw w necie. Od lat znamy się również w realu. Takie spotkania zacieśniają znajomość, przeradzają ją w przyjaźń.
zgłoś
albo i w związki malżeńskie, ale panom to nie grozi, niech idą na piwo, nawet jeśli kiedys przejazdem tylko w Warszawie, Olsztynie czy innym Berline
zgłoś
Filo, bywa i tak ;)
zgłoś
yhmmm, umówilam się kiedyś na kawę i tak od 9 lat pijemy ją wspólnie
zgłoś
Fajnie Filo :)
zgłoś
:)))
zgłoś
Chodzi mi o różnicę pomiędzy człowiekiem, który jest tylko literkami na ekranie a człowiekiem, który jest z krwi i kości. To jednak spora różnica. Oczywiście nie zawsze mamy szczęście poznać osobiście tych, których polubiliśmy przez internet, ale warto próbować.
zgłoś
Warto
zgłoś
podoba mi się Twoja lustrzanka. mam podobną na klisze 12 klatkowe 6x9. jest sprzed albo tuż powojenna (II światowa) ;)) Witaj.
zgłoś
W formacie 6x9 zrobisz tylko 8 klatek. Majka robi zdjęcia w formacie 6x6 i na kliszy faktycznie mieści się 12 klatek. Z formatu 6x9 mam Erconę II z obiektywem Tessar z 1954 roku. To prosty dalmierz, który raczej przeszkadza w robieniu zdjęć, niż pomaga, ale plastyka obiektywu rekompensuje wszystkie niedogodności. Za to Majka... to prawdziwa dama wśród TLR-ów.
zgłoś
fajnie, że tu wpadłeś. zostań! :))
zgłoś
Dzień dobry. Mamy czwartek, jutro o tej porze będzie piątek. Czy to nie dziwne?
zgłoś
Zaiste nie mamy poważniejszych spraw na głowie? Może przydałoby się trochę popracować?
zgłoś
Implicite. Nazwy dni tygodnia są tak starożytne, że najstarsi ludzie nie pamiętają skąd się wzięły. Ale to nazwy umowne. Witam.
zgłoś
Paganini, przecie pracuję od dawna... ;)
zgłoś
Podobno powstały w czasach, kiedy jeszcze nie było internetu.
zgłoś
To były takie czasy?
zgłoś
Tak. Był kiedyś taki czas. Jeszcze niektórzy go pamiętają. Ale powstały wcześniej. Kiedy tworzyli się ludzie...
zgłoś
Czyli w czasie jak przekształcaliśmy się z małpy? Czyli małpy wymyśliły dni tygodnia?
zgłoś
Gdzie tam, wcześniej. Wtedy kiedy powstawał świat ;)
zgłoś
To kto w końcu je wymyślił? Bakterie? Bo nie wiem z kim sobie porozmawiać o tym cholernym poniedziałku.
zgłoś
Paganini. Nie wiem, nie było mnie przy tym. A najgorszy absolutnie to jest piątek ;)
zgłoś
Internet powstał wcześniej, zanim przekształciliśmy się w małpy.
zgłoś
Za młoda jestem, nie pamiętam...
zgłoś
witaj :)
zgłoś
Zgodnie z wczorajszymi przewidywaniami mamy dzisiaj piątek. Za osiem godzin weekend. Dzień dobry.
zgłoś
Uch, jakie to przewidywalne było. Dobry :)
zgłoś
Czy jest jakiś limit wstawiania prac na dobę?
zgłoś
jest na pewno, szczegółów nie pamiętam, ale powinny być w regulaminie
zgłoś
jak wstawiasz zdjęcia to pojawia się komentarz (typu): możesz dziś wstawić jeszcze 5. Z innymi rodzajami jest podobnie.
zgłoś
Dzień dobry w poniedziałek. Czy Wy też macie wrażenie, że weekend ciągnie się w nieskończoność, a dni pracujące mijają jak błyskawica?
zgłoś
Nazwanie tego miejsca "kameralnym" to zdaje się lekkie przegięcie.... Może dwa lata temu było kameralnie.
zgłoś
No, alle... Aktywnych na portalu osób jest zwykle kilka, a regularną aktywność zaznacza raptem kilkanaście. Przy czym mówimy o przestrzeni w internecie, a nie o czytelni na rogu ulicy. Jeżeli tych warunków nie można nazwać kameralnymi to jakie?
zgłoś
Jeśli chcesz to widzieć w ten sposób, to proszę bardzo. Nie robiłabym zestawień tego rodzaju w trybie tak krótkiej obserwacji życia Trumla. Zdecydowanie za wcześnie porywasz się na raporty i podsumowania pisząc o tym ile osób jest codziennie zalogowanych, ile często, etc. To miejsce ma swoją bardzo specyficzną 'rytmikę' funkcjonowania... Poczekaj, zobaczysz.
zgłoś
Rozbudziłaś moją ciekawość. Chętnie bliżej poznam "rytmikę" funkcjonowania Trumla. A skoro moje spostrzeżenia są pochopne to w takim razie zaniecham tabelek i wykresów, które miały być uzupełnieniem rzeczonego zestawienia.
zgłoś
Proszę bardzo :)
zgłoś
dzień dobry ;)
zgłoś
gaduła :D
zgłoś
kto, Sis?
zgłoś
Dawno temu zgubiłem drogę, która tutaj prowadziła i nie umiałem jej znaleźć. Wciąż trafiałem na Tumblra... Gdyby nie Mgła, która raczyła była skomentować moje zdjęcia, nie trafiłbym i teraz. Nawet hasło pamiętałem. Dzień dobry ponownie.
zgłoś
a więc jakaś droga jednak prowadzi na Trumla ;))
zgłoś