18 listopada 2012

poezja

Aldona Latosik
Aldona Latosik

Kolec jak bolec

 
http://fotozrzut.pl/zdjecia/e1e8b09a7d.jpg
 
SATYRA
 
 
Tuż przy wieży pewien Jerzy,
pod latarnią coś namierzył.
Tupnął z krzykiem, wrzasnął coś,
wdepnął w żgaka – myślał ość.
 
Poczuł wkłucie w prawą stopę,
jakby łopian albo oset.
Z bólu stęknął, podszedł ktoś -
ratuj pan, to rybia kość.
 
Gość wyciągnął, sam nie wierzył,
ostry kolec zgubił jeżyk.
Jurek wstał już – ciut utyka,
zgubę oddać chce jeżyka.
 
Zawiedziony, bo przy wieży,
nie napotkał żadnych jeży.
Pójdzie w las by oddać kolec,
który wbił się niby bolec.
 
 
Aldona Latosik
 
12.XI.2012
 
Wierszyk napisany
na życzenie.
Tematem jest
jeden kolec jeża;)

Ferdynand Głodzik
18 listopada 2012 o 13:43

Ten żgak jakiś dziwny. Co to za słowo w ogóle? Reszta może być :)

zgłoś

Wieśniak M
18 listopada 2012 o 13:47

to drzazga:))

zgłoś

Wieśniak M
18 listopada 2012 o 14:08

z gwary poznańskiej:)

zgłoś

Ferdynand Głodzik
18 listopada 2012 o 14:12

W gwarze poznańskiej jest żgok, a żgak brzmi jak kilagram gnatów ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się