urocze i dobrze zadane pytanie bo jeżeli zdjęcie jest teraźniejsze to kaszki nie będzie, zamiast kaszki w plonie głównym będzie zielony nawóz z poplonu
Bardzo dobre skojarzenie. To rzeczywiście poplon jest, a gryki ozimej nie ma. Niemniej miałam na myśli raczej wygląd, kwiatuszki i to, że nie jest zbożem w powszechnym tego słowa rozumieniu. Roślina z rodziny rdestowatych, a z jej nasion mamy kaszę, tak jak z popularnych zbóż:)
Msz, to jelonek, bo ma różki, a tak poza tym, z tego co wiem, to sarna to li tylko kolokwialne określenie, bo tak naprawdę to łania, albo klępa, zaś samiec to - jeleń albo byk, kiedyś uświadomił mi to pewien /jak się okazało/ myśliwy, za którymi nie przepadam, choć on twierdził, że myśliwi są koniecznością, gdyż odławiają nadmiar populacji albo słabe osobniki, do mnie jednak to nie przemawia, nie mogłabym ani zabić ani patrzeć jak jest zabijane tak piękne stworzenia.
Serdeczności na weekend przesyłam,
prosząc o wybaczenie co do mojego wywodu :)
kaszka, kaszka, jeszcze mega świeża ;p
zgłoś
I tą świeżą zostanie :)) Dziękuję Ananke :)
zgłoś
Słodki :)
zgłoś
Objadł się gryki i prawie zasnął na stojąco, gdyż zaraz oczy zaczęły mu się same zamykać i zaległ w tym miejscu. Został na no nocleg chyba do rana :))
zgłoś
białko,,, tylko białko się liczy... no może jeszcze błonnik ...i odrobina instynktu... super fotka!
zgłoś
I wiele innych, pożywnych składników :))
zgłoś
urocze i dobrze zadane pytanie bo jeżeli zdjęcie jest teraźniejsze to kaszki nie będzie, zamiast kaszki w plonie głównym będzie zielony nawóz z poplonu
zgłoś
Bardzo dobre skojarzenie. To rzeczywiście poplon jest, a gryki ozimej nie ma. Niemniej miałam na myśli raczej wygląd, kwiatuszki i to, że nie jest zbożem w powszechnym tego słowa rozumieniu. Roślina z rodziny rdestowatych, a z jej nasion mamy kaszę, tak jak z popularnych zbóż:)
zgłoś
Piekny!
zgłoś
Też go lubię i zazwyczaj widuję samego :)
zgłoś
:)
zgłoś
Ale cudny!
zgłoś
:)) Coraz rzadziej je (sarny) spotykam, niestety :)
zgłoś
Msz, to jelonek, bo ma różki, a tak poza tym, z tego co wiem, to sarna to li tylko kolokwialne określenie, bo tak naprawdę to łania, albo klępa, zaś samiec to - jeleń albo byk, kiedyś uświadomił mi to pewien /jak się okazało/ myśliwy, za którymi nie przepadam, choć on twierdził, że myśliwi są koniecznością, gdyż odławiają nadmiar populacji albo słabe osobniki, do mnie jednak to nie przemawia, nie mogłabym ani zabić ani patrzeć jak jest zabijane tak piękne stworzenia. Serdeczności na weekend przesyłam, prosząc o wybaczenie co do mojego wywodu :)
zgłoś
Przesłodki :)
zgłoś
:))
zgłoś