pierwsza cygańska…

„Albo będzie z niej wielka duma, albo wielki wstyd”*


końskie kopyta rozniosły jesienne błoto zabryzgane
zady przyprószył pierwszy śnieg nastał czas tęsknoty
głodne wrony w grudach ziemi szukały hiobowych wieści
skrzypki umilkły harfy zawisły na topolach tabor zasnął
patrzyłaś w ognisko skry strzelały prosto w niebo
 
cygańska poetko zaśpiewaj a capella pieśń o leśnej miłości
załóż spódnicę z kwiatów przystrój uszy kolczykami ze złotych
dębowych liści włóż serdecznik na pięć palców jak rękawiczki
ozdób przeguby kastanietami wygrzebanymi z tobołka
niech dzwonią by nikt nie mówił że z kozich cycków
 
tańcz boso rozgrzej zmarznięte stopy zmęcz piersi niech
falują z czerwienią korali na wietrze jak złote łany zbóż
rozrzuć czarne warkocze dłonie unieś wysoko nad głową
modląc się całą sobą do księżyca i gwiazd wywróż sobie
szczęście albo napisz patykiem wiersz na gorącym popiele
 
poskładam każdą literę opłaconą skradzioną kurą
ostatni postój a ty tak pięknie nucisz o lesie o wodzie
o wolności chcę posłuchać zapłacę jak gadź** choć mama
mówiła do mnie cygańskie dziecko gdybym była wasza
śpiewałabyś za darmo wierna swoim zapomniałaś
 
że wygnali, że nazwali dziuklory***

 

*Bronisława Wajs Papusza
 
** Nie - Cygan po cygańsku
*** suka po cygańsku

Pięknie Veroniś, cygańsko, śpiewnie! , aż chce się biodrami wywijać i piersiami rytm wystukiwać! Nie widziałam jeszcze filmu o Papuszy, ale się wybieram:)Buziaczki

zgłoś

Veronica chamaedrys L
5 grudnia 2013 o 20:15

...Małgosiu, nie mam czasu nawet na tańce, tonę w kwitach...a film robi wrażenia...Papusza od dwóch dni spać mi nie daje...tylko przychodzi nocą ...budzi...każe głaskać konie i.. wiersz pisać...:)))

zgłoś

zostaw te kwity i tańcz, do jej pieśni a capella:)

zgłoś

Jerzy Woliński
5 grudnia 2013 o 20:15

piękny wiersz o naszej poetce, mam jej wiersze pięknie wydane w Gorzowie:-)))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
5 grudnia 2013 o 20:17

...:)))...wiem, Jerzy wiem...:)))...siostra była na premierze i cynk dała...dumna z Lalki jak i Ty...:))

zgłoś

zuzanna809
5 grudnia 2013 o 20:20

pięknie roztańczony w bólu...:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
5 grudnia 2013 o 20:22

...wiesz, Zuziu Ciągle słucham Jej głosu...uspakaja...raduje...daje nadzieję...:)

zgłoś

zuzanna809
5 grudnia 2013 o 20:33

... i pomaga poskładać połamane litery... są takie głosy i to jest piękne...:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
5 grudnia 2013 o 20:50

...yhm..".Papusza nigdy nie nauczyła się pisać poprawnie. Ficowski odcyfrowywał jej pospieszne, niewyraźne rękopisy, pełne błędów i słów, w których brakowało całych sylab. Nie chcąc jej zrazić do pisania, nigdy nie prosił o pomoc w rozszyfrowywaniu niejasności".

zgłoś

gabrysia cabaj
5 grudnia 2013 o 21:10

pięknie to napisałaś, Veronica - Jej los mnie niezmiernie wzrusza; jest(!) mistyczna..

zgłoś

Veronica chamaedrys L
5 grudnia 2013 o 22:23

...dziękuję Gabrysiu:)...i za nić Ariadny...zaraz dotrę do Ciebie...jest mistyczną...i mi styczną...:)))

zgłoś

Eva T.
5 grudnia 2013 o 21:25

pięknie Veroniś :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
5 grudnia 2013 o 22:25

...pięknie dziękuję Evuś...:)))

zgłoś

Aśćka
5 grudnia 2013 o 21:41

ciekawe, barwne opowiadanie do śpiewania:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
5 grudnia 2013 o 22:27

...witaj, Aśćka...cieszę się...że, że jesteś...:)))...Ty i tańczyć i śpiewać umiesz...bo Ty do tańca i do różańca...a ja to bajarka:)))

zgłoś

Magdala
6 grudnia 2013 o 07:27

gdyby nie miał takiej Inspiracji, przyczepiłabym się o czasowniki ("zwyczajowo" o połowę za dużo), ale tu nadają niejako rytm, tempo melodii wierszowi i obrazowi. i weszłam w tabor. podoba się, Jo. :*

zgłoś

Veronica chamaedrys L
7 grudnia 2013 o 01:27

...wiem...wiem...chciałam ich nagromadzeniem nadać wierszowi atmosferę tańca cyganki przy ognisku...jeśli mówisz., Magduś, że się udało...to cieszę się, podwójne...:)))

zgłoś

Magdala
12 grudnia 2013 o 09:29

tak. udało się. dokładnie tak to odebrałam :*

zgłoś

alt art
6 grudnia 2013 o 09:37

to będzie nasza wróżba na wczoraj..

zgłoś

Veronica chamaedrys L
7 grudnia 2013 o 01:30

...dla takich chwil warto...

zgłoś

piórko
6 grudnia 2013 o 13:16

Przepięknie i barwnie zatańczyłaś słowami :))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 grudnia 2013 o 21:36

...czy przepięknie, tego nie wiem...tańczę jak potrafię...całą sobą...dziękuję, Leciutkie...:)

zgłoś

doremi
6 grudnia 2013 o 20:09

Verka, taniec, kolczyki, czerwień korali, wróżby, leśna miłość i wiele detali z cygańskiej tradycji i żywiołowego tańca..., widzę Ciebie w nim Veroniczko..., pełna fantazji i ekspresji - śliczny wiersz:)))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 grudnia 2013 o 21:41

:)))...wiesz, Fasolko, zaczęłam tańczyć salsę...na zajęciach w sobotę...moją nauczycielką tańca jest moja uczennica...mamy aż cztery godziny matematyki, dlatego w przerwach postanowiliśmy uczyć się salsy...pamiętasz nasz pierwszy taniec?...to była właśnie salsa...dziękuję, Fasolko...:)))...buziaki...:)))

zgłoś

Darek i Mania
7 grudnia 2013 o 02:18

ładnie i moje klimaty :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
7 grudnia 2013 o 02:21

...dziękuję...:)...pamiętam Twoją cygańską miłość, Darku...:)...dobrej nocy...:)

zgłoś

Darek i Mania
7 grudnia 2013 o 02:26

dobrej choć teraz to już krótkiej :))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
7 grudnia 2013 o 02:28

...jutro do pracy...dzieciaki nie pozwolą zasnąć...:)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
7 grudnia 2013 o 12:05

Barwny jak kultura Romów. Nie pozostawiłaś niedosytu :) Pozdrawiam, Joasiu :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 grudnia 2013 o 21:54

...kultura Cyganów zawsze mnie fascynowała, choć dużo czasu potrzebowałam aby pozbyć się stereotypów na ich temat...babcia dużo mi o nich opowiadała...dziękuję, Gabi i pozdrawiam równie serdecznie...:)

zgłoś

xyz
7 grudnia 2013 o 12:15

bywam ;) zaglądam ;) czytam ;) pozdrawiam ;)

zgłoś

Aśćka
9 grudnia 2013 o 21:57

i znowu przeczytałam:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 grudnia 2013 o 21:58

...i...:)))

zgłoś

Jaga
12 grudnia 2013 o 23:13

cudny, romantyczny wiersz :)

zgłoś

Teresa
12 grudnia 2013 o 23:46

Po przeczytaniu wiersza czuję , że muszę zobaczyć film.

zgłoś

Teresa Tomys
13 grudnia 2013 o 17:38

tak myślałam, że to o Niej

zgłoś

ratienka
4 stycznia 2014 o 16:02

Świetnie opisałaś, obrazowo, słyszy się parskanie koni, widzi tabory i palące się ognisko. A Papuszę też lubię i to bardzo! Buziaki Poetko - Jaskółeczko.

zgłoś

Veronica chamaedrys L
4 stycznia 2014 o 16:06

...dziękuję, moja Ty Wierna Czytelniczko...:)))...cieszę się, że i Ty...:)))...Ratuś, spąsowiałam, zawstydzasz...:)

zgłoś

ratienka
4 stycznia 2014 o 16:10

I pewnie ślicznie Ci z pąsem?! :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
4 stycznia 2014 o 16:14

...w pąsie najlepiej pąsowej róży...:)

zgłoś

ratienka
4 stycznia 2014 o 16:33

Nie tylko Veroniś, nie tylko. :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
4 stycznia 2014 o 16:34

...pewnie nie tylko, jej...:)...Tobie zapewne, pięknie...:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
4 stycznia 2014 o 16:36

...hej, Ratienko...:)...Zuzia domaga się mojej obecności...buziaki noworoczne dla Ciebie...:)))

zgłoś

ratienka
4 stycznia 2014 o 16:38

Dla Ciebie także Veroniś i... niech Ci będzie... z tym pąsem...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się