moja nartostrada

na dworze mróz
wepnę narty i zjadę 
w głąb siebie
na złamanie karku  
w życie które było
lawendę i smutek

coraz zimniej

..
9 grudnia 2012 o 20:18

cztałem bez nartosrady :)

zgłoś

ApisTaur
9 grudnia 2012 o 20:19

chyba lepiej bez/:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 grudnia 2012 o 20:21

...toć to początek sezonu...

zgłoś

ApisTaur
9 grudnia 2012 o 20:37

ale masz ją w tytule Verko

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 grudnia 2012 o 20:38

...o kurczę, dzięki...:)

zgłoś

..
9 grudnia 2012 o 20:45

:D

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 grudnia 2012 o 20:46

...:)...

zgłoś

Jerzy Woliński
9 grudnia 2012 o 20:36

taki okres skłania do retrospekcji życia:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 grudnia 2012 o 20:41

...jednak wolę, czas przyszły...:(

zgłoś

Bazyliszek
9 grudnia 2012 o 20:37

Veroniczko moze bez bo jest juz w tytule, ale z czy bez dlaczego tak smutno:)))buziaki:) PS: lawende czy lawenda:))))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 grudnia 2012 o 20:44

...tak- tak, Smoku... już usunęłam...zjazd w lawendę...no bo ratraki nie pracują, po całym dniu, muldy, zjazd utrudniony...to i trochę smutno...

zgłoś

Bazyliszek
9 grudnia 2012 o 20:48

:))))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 grudnia 2012 o 20:50

:)))

zgłoś

. .
9 grudnia 2012 o 21:02

no:) nartostrada precz i jest wiersz:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 grudnia 2012 o 21:04

...precz, bo po kiego...:)

zgłoś

ratienka
9 grudnia 2012 o 21:28

Ojoj! Co Ty Veroniś zbratałaś się ze smutkiem?! Po jakie licho, dziewczyno, wiersz taki, że dreszcze mnie przeszły... Ale zapachniało lawendą co oznacza, że nie wszystko stracone... Też pojadę swoją - nartostradą... Dziękuję i cmok! :))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 grudnia 2012 o 21:32

...tylko przez chwilkę...już go pożegnałam...:)...dreszcz no mróz...ale cudnie...lubię zimę... wpinamy narty?...ale Ty szusujesz...:)

zgłoś

ratienka
9 grudnia 2012 o 21:49

Jaaasne! :)))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 grudnia 2012 o 21:55

...no to jazda...:)

zgłoś

ALEKSANDRA
9 grudnia 2012 o 21:58

ja mam tylko łyżwy:( pędzę na zamarznięte jezioro a po kieszeniach upcham miętę:) dla odmiany:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
9 grudnia 2012 o 22:04

...chcę miętę...lubię ją żuć...ja mam blisko tylko sadzawkę strażacką... a i łyżwy...:)

zgłoś

ratienka
9 grudnia 2012 o 22:10

wolę narty, miętę też lubię, no to dziewczyny bierzmy swoje to, co lubimy i... w drogę... :)))))))

zgłoś

Veronica chamaedrys L
10 grudnia 2012 o 20:46

... też narty wolę...:)... każdemu wedle potrzeb...:) ...ja sobą nie rządzę, bo rządzą mną żądze...czy jakoś tak...:)

zgłoś

deRuda
9 grudnia 2012 o 22:24

ech, skąd ja to znam...

zgłoś

Veronica chamaedrys L
10 grudnia 2012 o 20:40

...z filmów?....:)

zgłoś

deRuda
13 grudnia 2012 o 12:15

chyba lepiej niż z filmów ;)

zgłoś

zuzanna809
10 grudnia 2012 o 15:16

tylko uważajcie na siebie!:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
10 grudnia 2012 o 20:39

...jak szaleć, to szaleć, Zuziu...:)

zgłoś

alt art
10 grudnia 2012 o 20:26

a gdyby herbatka z malin..

zgłoś

Veronica chamaedrys L
10 grudnia 2012 o 20:29

... jeśli, to tylko yerba mate... dostawca maliny ma dość...

zgłoś

alt art
10 grudnia 2012 o 20:31

zawsze sądziłem, że winien być rynek konsumenta..

zgłoś

Veronica chamaedrys L
10 grudnia 2012 o 20:32

...winien i ma...to wszystko...

zgłoś

Hania
10 grudnia 2012 o 20:29

"zaczekaj chwilę , zaczekaj..."

zgłoś

Veronica chamaedrys L
10 grudnia 2012 o 20:32

...'ty się pochyl róża-bóg"...

zgłoś

Hania
10 grudnia 2012 o 20:35

"wyjdę na przestworza...

zgłoś

Veronica chamaedrys L
10 grudnia 2012 o 20:38

..."moje ucho ma dzban...z niego pić tylko tobie nikomu...a twój kolczyk jak ucho ma dzban...

zgłoś

Hania
10 grudnia 2012 o 20:43

"Święty ruch i drobne stopy Święta święta święta - Ziemio co nas nosisz"

zgłoś

Veronica chamaedrys L
10 grudnia 2012 o 20:49

...Sanctus...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
12 grudnia 2012 o 17:57

fajnie jest poszaleć, tylko nie na złamanie karku - proszę...

zgłoś

Veronica chamaedrys L
28 grudnia 2012 o 23:30

...kark w ramionach schowam, An...:)

zgłoś

Monika Joanna
12 grudnia 2012 o 17:59

nie wiem, co powiedzieć... mega.

zgłoś

Veronica chamaedrys L
28 grudnia 2012 o 23:31

...nic nie mów...zapraszam na stok...:)

zgłoś

Magdala
12 grudnia 2012 o 18:10

pędź, Jo z górki na pazurki! ja nie jeżdżę na nartach :) zawsze bałam się upadku, a więc przesadnej prędkości :)) nie nauczyłam się i podobno wiele straciłam :*

zgłoś

Jaga
12 grudnia 2012 o 21:27

...ja też nie jeżdżę, ale pobujać się mogę ;))

zgłoś

Jaga
12 grudnia 2012 o 21:31

Na wyciągu pomajtam nogami/ wsiadaj, zjedziesz nartostradą, nartami :))

zgłoś

doremi
12 grudnia 2012 o 21:35

u mnie nawet z bujaniem kiepsko, mogę postać i oglądać krajobrazy.Zawsze jest jakieś wyjście :))

zgłoś

Joha
13 grudnia 2012 o 12:08

Świetne ! Tak prułam tylko raz, gdy przypięto mi narty i pojechałam na krechę ;-)))) Jechałam i w głąb siebie, ze strachu !!!

zgłoś

Wiersz refleksyjny. Mam podobny nastrój.

zgłoś

Veronica chamaedrys L
16 grudnia 2012 o 20:20

...konweniuje z Tobą zatem...pozdrawiam...:)

zgłoś

Vrba
19 grudnia 2012 o 22:19

Kilka słów a wiele treści.

zgłoś

Veronica chamaedrys L
29 grudnia 2012 o 23:56

...dzięki, Vrbo...:)

zgłoś

nikojan
28 grudnia 2012 o 23:16

Pedzisz w depresję. Tak też gnałem, kiedy słup telefoniczny kazał mi się wywrócić.

zgłoś

Veronica chamaedrys L
28 grudnia 2012 o 23:22

...nie, nie pędzę...dziś rozbawili mnie młodzi panowie zaproszeniem do radiowozu... poczęstowałam ich czekoladkami...a oni wypisali mi mandat,50 zł...i pożyczyli szczęśliwego Nowego Roku...:)

zgłoś

nikojan
29 grudnia 2012 o 22:56

Niespodziewane i miłe zdarzenia są siłą napędową, potrzebną do pchania taczki pod górę. Przygoda Twoja przypomniała mi jedno zdarzenie z blondynką. Napiszę w dzienniku.

zgłoś

Veronica chamaedrys L
29 grudnia 2012 o 22:57

...ok...:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się