Ewa
21 października 2014 o 05:27

Tylko wysypać na niego orzeszki, poukładać jabłka lub cukierki... i będzie jesienny niezbędnik na stole :) Ładnie i pomysłowo :)

zgłoś

jeśli tylko
21 października 2014 o 08:43

to pierwsze podejście do łączenia 2 kolorów gliny, zwyczajnie na styl nie można, bo się rozleci, trochę się pobawiłam, choć efekt jest bardzo prosty :))

zgłoś

Wieśniak M
21 października 2014 o 07:48

no patrzajcie:)) a ja zawsze sądziłem że glina to glina :)))

zgłoś

jeśli tylko
21 października 2014 o 08:42

a kartofel to kartofel :))))))

zgłoś

mua
21 października 2014 o 11:15

wuj to wuj

zgłoś

jeśli tylko
21 października 2014 o 13:32

a recht to recht!

zgłoś

mua
21 października 2014 o 14:47

fajans to fajans , a face to face ?? heheheh

zgłoś

jeśli tylko
21 października 2014 o 15:48

umywalek nie umiem :)

zgłoś

mua
21 października 2014 o 17:06

pytałem o face too face ?? cy cós , a fajans to ściema ;)))

zgłoś

jeśli tylko
21 października 2014 o 17:27

glin to glin ;))

zgłoś

Bogna Kurpiel
21 października 2014 o 11:42

Fajne:)))

zgłoś

jeśli tylko
21 października 2014 o 21:22

miło mi, Dalko :)

zgłoś

deRuda
21 października 2014 o 13:24

bardoz fajne :) gliny zazdroszczę, tylko na studiach trochę w niej robiłam, ale nigdy nie szkliwiłam :)

zgłoś

jeśli tylko
22 października 2014 o 22:05

szkliwienie jest o tyle inne od malowania, ze efekt końcowy jest zagadką. Nawet, gdy się już dużo robiło i wiele wie i wiele wypróbowało. W każdym razie to co wstawiasz do pieca jest zupełnie niepodobne od tego co wyjmujesz. I w kolorze i w fakturze i w rysunku (bo szkliwa płyną). Ot, przygoda :))

zgłoś

deRuda
22 października 2014 o 22:07

dokłądnie tak pomyślałam, to zagadka i nie wiadoma :) super sprawa :)

zgłoś

jeśli tylko
22 października 2014 o 22:20

teoretycznie masz próbki, możesz pytać, ale każdy wypał jest inny, wiele zależy od temperatury pieca i sąsiedztwa, bo kłębią się opary :))) Zobacz na ciemniejszą część półmiska - te niebieskawe cienie to ciut grubiej nałożona warstwa bezbarwnego szkliwa, A szkliwo płynie i wcale nie musi się taką warstwą układać jak nałożysz :)) No i są tzw "efekty" :))

zgłoś

deRuda
22 października 2014 o 22:47

czyli jest niezła przygoda :)

zgłoś

jeśli tylko
22 października 2014 o 22:56

zdecydowanie :)) i najczęściej nie można się nastawiać na konkretny efekt, tylko patrzeć co wychodzi :)) Podobno nawet uznani artyści dopracowują efekt metodą wielu prób (czytaj: wielu szkliwień lub nawet wielu prac :)) a jak ostatnio usłyszałam "glina tylko czyha!" i to prawda, co chwila zaskakuje :))

zgłoś

alt art
21 października 2014 o 14:42

tylko kaolin poznaję..

zgłoś

jeśli tylko
29 października 2014 o 22:27

trzeba jeszcze posmakować :)

zgłoś

Aśćka
21 października 2014 o 15:27

proste, delikatne, naturalne kolory:) to jest to

zgłoś

Nevly
23 października 2014 o 23:02

fajna deska surfingowa... :)))

zgłoś

jeśli tylko
24 października 2014 o 11:07

obu-dziobna. można płynnie zmieniać kierunek :)))

zgłoś

Jaga
28 października 2014 o 23:57

a się rozhulałaś, ale fajnie, zazdraszczam talentów :))

zgłoś

jeśli tylko
29 października 2014 o 00:01

Jago, to bardzo wciągające :) a ja zazdroszczę ty, co są w pracowni kilka lat. Tworzą przepiękne rzeczy. Niedawno dowiedziałam się, ze glinę pięknie wygładza się.. łyżką i żarówką :))

zgłoś

Jaga
29 października 2014 o 00:03

znaczy zaczynasz? dobrze mieć pasję, ona łączy ludzi :)

zgłoś

jeśli tylko
29 października 2014 o 00:20

drugi rok to nie tak długo :) a cudze prace są ogromnie inspirujące :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się