|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (648) Fotografia (1790) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (201) O autorze Znajomi (80) | |
Zdziwiło mnie, jak bardzo brakuje mi rozmów o ogródku. Nie o tym, że śliczne kwiatki, tylko o kopaniu, pieleniu, przycinaniu i kompoście. O sposobach na chwasty, bolących plecach i pokrzywowych palcach. Nawet o ślimakach. Bo kwiaty cieszą, jak króliczek, pomidory są smaczne, ale może i ważniejsza jest droga do nich. I fajnie się tym dzielić. Co, jak zawsze, jasno widać po czasie..
ciekawe
zgłoś
miło ..;)
zgłoś
odpadło mi dziś podlewanie...a jak pachnie ogród po nocnej burzy...
zgłoś
po popołudniowej to pachnie chłodny wieczór w mokrych sandałkach, ale cudnie ;)
zgłoś
myślałem, że to temat tabu..
zgłoś
no prawie, widzisz, a jednak..
zgłoś
muszę być bardziej śmiały w dotykaniu drażliwych..
zgłoś
ciekawam efektów..
zgłoś
bo siem zaś speszę..
zgłoś
och, nie rumień się tak..
zgłoś
to nie rumień wędrujący, tylko pąs dziewczęcy..
zgłoś
rozumiem, ze przebija Ci kobieca intuicja..
zgłoś
widzę, że i u Ciebie nietzschego sobie..
zgłoś
Tyle lat, a mnie wciąż brakuje rozmów z Dorotką.. i o ogródku też..
zgłoś