demencja

Ten stary dom nie ma już wspomnień. Żyje chwilą trwającą od posiłku do posiłku, podawanego cudzymi rękami. Małe okna prawie nie wpuszczają słońca, z roku na rok coraz bardziej zakrywają je powieki z dzikiego bluszczu. Trzyma się już chyba tylko siłą inercji woli, więc kroki trzeba stawiać ostrożnie. I cicho, ciszej od sapania, przegarniając w kurzu ślady wczorajsze, przedwczorajsze i praślady, które już nie wywołują skojarzeń.  I tylko mole są na tyle młode, by się gorączkowo pieprzyć na ścianach, ale też wolą nie myśleć o jutrze.

alt art
21 maja 2016 o 12:30

portret domu; choć nie z krwi, kości, belek i rachunków; pochłanianego przez chwasty; dusznego nadchodzącym zmrokiem, zasuszonych marzeń..

zgłoś

jeśli tylko
21 maja 2016 o 13:14

zapomnianych marzeń..

zgłoś

Teresa Tomys
21 maja 2016 o 16:20

wolę poezję, ale i tu coś dla siebie znalazłam

zgłoś

jeśli tylko
21 maja 2016 o 16:35

to dobrze :)

zgłoś

Wieśniak M
23 maja 2016 o 12:40

żywot nieruchomości jakże ponury/choć trzeszczą spróchniałe kości/ znikąd opieki państwa/ znikąd emerytury/ale tli się światełko nadziei /dobra zmiana wita/ może tam jeszcze pod powałą w miejsce stołu/ ustawią koryta?;))

zgłoś

jeśli tylko
18 czerwca 2016 o 16:05

choć znów potrzebne pieluchy/to o 500 tu nie chodzą słuchy! ;)

zgłoś

jeśli tylko
23 maja 2016 o 16:42

;))

zgłoś

K.Felkowa
25 maja 2016 o 22:57

gorzka teraźniejszość i żadnej osłody we wspomnieniach

zgłoś

jeśli tylko
25 maja 2016 o 23:23

wspomnienia.. tak trudno pogodzić się, ze kiedyś było lepiej (bo choćby sprawniej)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się