|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (646) Fotografia (1790) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (199) O autorze Znajomi (80) | |
Ten stary dom nie ma już wspomnień. Żyje chwilą trwającą od posiłku do posiłku, podawanego cudzymi rękami. Małe okna prawie nie wpuszczają słońca, z roku na rok coraz bardziej zakrywają je powieki z dzikiego bluszczu. Trzyma się już chyba tylko siłą inercji woli, więc kroki trzeba stawiać ostrożnie. I cicho, ciszej od sapania, przegarniając w kurzu ślady wczorajsze, przedwczorajsze i praślady, które już nie wywołują skojarzeń. I tylko mole są na tyle młode, by się gorączkowo pieprzyć na ścianach, ale też wolą nie myśleć o jutrze.
portret domu; choć nie z krwi, kości, belek i rachunków; pochłanianego przez chwasty; dusznego nadchodzącym zmrokiem, zasuszonych marzeń..
zgłoś
zapomnianych marzeń..
zgłoś
wolę poezję, ale i tu coś dla siebie znalazłam
zgłoś
to dobrze :)
zgłoś
żywot nieruchomości jakże ponury/choć trzeszczą spróchniałe kości/ znikąd opieki państwa/ znikąd emerytury/ale tli się światełko nadziei /dobra zmiana wita/ może tam jeszcze pod powałą w miejsce stołu/ ustawią koryta?;))
zgłoś
choć znów potrzebne pieluchy/to o 500 tu nie chodzą słuchy! ;)
zgłoś
;))
zgłoś
gorzka teraźniejszość i żadnej osłody we wspomnieniach
zgłoś
wspomnienia.. tak trudno pogodzić się, ze kiedyś było lepiej (bo choćby sprawniej)
zgłoś