monachus
18 marca 2019 o 21:49

wiekuistego ...tudzież można poddać w wątpliwość

zgłoś

deRuda
19 marca 2019 o 16:33

można

zgłoś

alt art
19 marca 2019 o 10:44

co z tego wyrośnie..

zgłoś

deRuda
19 marca 2019 o 16:33

ba....?

zgłoś

Ananke
19 marca 2019 o 23:17

o jak dobrze Cię tu znowu widzieć :* Brakowało mi tu Twoich prac

zgłoś

deRuda
29 marca 2019 o 22:00

hej hej :)

zgłoś

Jaga
8 kwietnia 2019 o 21:36

Co w tej norce się nam jawi/ kiedy szumi jeszcze las/ czy natura ciągle bawi/ czy pochłoną wieki nas/ Czy posiany sen uzdrowi/ czy wyrośnie nowy las/ ruda zieleń się odnowi/ czy znów z czasem zdąży czas...

zgłoś

deRuda
9 kwietnia 2019 o 00:43

odnowi, bo nie było nas był las, nie będzie nas będzie las :)

zgłoś

jeśli tylko
8 kwietnia 2019 o 22:18

białe poduszkowo..

zgłoś

deRuda
9 kwietnia 2019 o 00:43

aby spokojniej się spało :)

zgłoś

smokjerzy
8 kwietnia 2019 o 22:21

wygląda na sen tuż przed porodem...:))

zgłoś

deRuda
9 kwietnia 2019 o 00:44

wedle uznania, co kto chce widzieć można :)

zgłoś

smokjerzy
9 kwietnia 2019 o 09:33

cieszy ta pobłażliwość Autorki dla wolności widzenia :)

zgłoś

deRuda
9 kwietnia 2019 o 21:40

to nie pobłażliwość, to zwykła wolność, przecież nie chodzi o to co myślałam rysując, tylko co mysli oglądający - oglądając

zgłoś

smokjerzy
10 kwietnia 2019 o 07:10

wolność to nie to samo, co dowolność. jest twórca i jego zamysł, dzieło, które (zgodnie z tym zamysłem) stworzył i jest odbiorca z jakimś bagażem doświadczeń, ale także z różnymi ograniczeniami - to obszar wolności, w ramach którego możliwe są różne interpretacje. wychodząc poza granice tego obszaru, wchodzimy w przestrzeń chaosu i dowolności - tu wszystko jest możliwe, bo nie obowiązują żadne reguły, nie ma żadnych punktów zaczepienia. ale to sytuacja zdecydowanie hipotetyczna, w praktyce nie można aż tak oderwać się od rzeczywistości. tak samo ważne jest, co myślałaś rysując, jak to, co myśli oglądający - oglądając. kontakt "oglądacza" z twórcą odbywa się przecież poprzez dzieło twórcy zrodzone z jego myśli. jako "oglądacz" nie dopełniłem istotnego obowiązku - skoncentrowałem się na wpadającym w oko fragmencie obrazu, a nie na całości. i to jest ten "grzech nieuważności", który sprawia, że patrząc na Mona Lisę można zobaczyć radziecki czołg albo przysłowiową gruszkę na wierzbie :)) popełniając ten grzech (publicznie), można już tylko liczyć na pobłażliwość ( czy też - wyrozumiałość ) twórcy, co też uczyniłem. przynudzania to już koniec (przepraszam za nie) i pozdrawiam! :))

zgłoś

deRuda
11 kwietnia 2019 o 21:28

Nie do końca się zgadzam, Nie ma za co i pozdrawiam :)

zgłoś

smokjerzy
12 kwietnia 2019 o 09:58

no i całe szczęście! ja sam często ze sobą się nie zgadzam :))

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
22 marca 2020 o 12:19

Hej, zostawiłam Ci prywatną wiadomość :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się