11 marca 2013
Uczę się
Księgę naprędce spisaną słowem
nowym, słowem nie utartym,
przelękiem na plac wprowadzić.
Słowo nowe wjedzie w mowę.
Szczęścia przykupić, trefunku czekać,
byle chorągiewki swej nie chować,
nie zwijać. Kość padnie jak chce.
Zamienić błoto na złoto
i wspak.
Tłum spraw nie rozumie.
Z taradajki chwałę oddaje rynsztokowi,
z wysokiej szklanki pije bakterie
koli, to boli. Księguję księgą upadek
pierwszych i ostatnich ludzi. Uczę się.
Utknąłem w punkcie, nie na długo,
czy wiersz skończyć, czy ochuchać
ciebie.
Zawsze jest jakiś statek w porcie,
byle żagle miał duże. Zawsze jest nawis
a pod nim grota. Pietas regina virtutum est
pobożność największą jest z cnót.
25 lutego 2026
wiesiek
25 lutego 2026
smokjerzy
24 lutego 2026
Misiek
24 lutego 2026
wiesiek
24 lutego 2026
ais
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Jaga
23 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
sam53