Juliusz Kalodont
WSZYSTKIE PRACE Poezja (10) Dziennik (2)
O autorze

Słoiki schodzą po schodach

Załomotały klingotem pokrywki
Złote

Szklanym jazgotem stukotem
Brzękotem

Prasnęły odłamków olbrzymią
Chmurą brzuchy słoików które z
Polotem po schodach się toczą
Gwarną strugą

Podnóże ścieląc kałużami
Barwnych konfitur i klekotem
Szkło-metalicznym
Schodogrzmotem

patryklgn
1 maja 2013 o 22:02

Nie wiem co powiedzieć, ale szczerze - podoba mi się :)

zgłoś

Juliusz Kalodont
1 maja 2013 o 22:24

Bardzo się cieszę. Myślę, że każdy choć raz w życiu obserwował takie zjawiska. :)

zgłoś

Bazyliszek
1 maja 2013 o 22:57

jest w nim to cos:))

zgłoś

Marcin Martinez Rogalski
2 maja 2013 o 02:03

Haha, już wiem co powiedzieć mamie gdy zbiję słoiki :-D, dzięki ;-)

zgłoś

Alutka P
2 maja 2013 o 08:25

http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen

zgłoś

Florian Konrad
3 maja 2013 o 07:44

Takiego monstrualnie patetycznego kiczu już dawno nie czytałem... Literacka tragedia, rozpacz i zgrzytanie zębów.

zgłoś

Juliusz Kalodont
6 maja 2013 o 00:08

Dziękuję - staram się jak mogę. Proszę to potraktować jako mój mały manifest formalistyczny. Dobranoc :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się