kiedy stanę przed tobą
że nie umiałam docenić
twojej ciężkiej pracy
że oczy zamykały się
na cud stworzenia
bo z całego trudu
tylko kot zachwycał
ogonem ciekawszym
od gór i oceanów
z pobieżną znajomością
czytania pisania
nieumiejąca liczyć
logicznie wnioskować
bez znajomości Biblii
sercem popękanym
od niewybaczeń
dawno wybaczonych
myślą co nie ogarnęła
ani jednej chwili
tylko czasami
coś jej się zdawało
jak wytłumaczę
poduszki pełne łez
kiedy tyle słońc podawałeś
na patyku
pamiętasz wiewiórkę
na leśnej polanie
susnąłeś ją
dla mnie z tego drzewa
w sekundzie skupienia
spojrzała uważnie
machnęła rudą kitą
zanim porwał ją las
roześmiałam się wtedy
ucieszyłam ogromnie
przepraszam i dziękuję
może to ci powiem
"Wielkie ci dzięki, szczytne źródełko, za twoje piosenki Wielkie ci dzięki, bystry potoku, za twoje piosenki Wielkie ci dzięki, z gór kaskaderko, za twoje piosenki Wielkie ci dzięki, polna pasterko, za twoje piosenki"
zgłoś
Wielkie Ci dzięki, Haniu za Twoje piękne odwiedziny!:):)
zgłoś
powiesz każdą chwilę radości :)
zgłoś
nie zajmę zbyt wiele czasu!:)):))
zgłoś
Jeśli Tylko - to ona! Dziękuję!:)
zgłoś
ze wzruszeniem opowiadasz:)
zgłoś
Jerzyku - dziękuję, pozdrawiam serdecznie!:)
zgłoś
...co Ci powiem, to Co powiem, ale Ci powiem...ładnie , bardzo ładnie...z uczuciem...:)
zgłoś
Veruś..*
zgłoś
"bo z całego trudu/tylko kot zachwycał/ogonem ciekawszym/od gór i oceanów" gdybym była Stwórcą słuchającym ten fragment by mnie uśmiechnął :)
zgłoś
dziękuję za ten piękny "gdybyuśmiech", Aniu!:):)
zgłoś
pamiętam wiewiórkę..
zgłoś
one nas to pewnie nie bardzo...:) Alcie.:)
zgłoś
sądzę, że sandały zapamiętała..
zgłoś
jeśli zdążyłeś nadepnąć...:)))
zgłoś
powolniak sum..
zgłoś
tym bardziej pamięta!:)
zgłoś
Koty mnie zawsze zachwycają!
zgłoś
pomyśleć, że niektórych wcale..Pozdrawiam, Małgoś!:)
zgłoś
jeszcze jest czas, aby zacząć doceniać...fajnie napisane zuzanko:)
zgłoś
Dla tej maleńkiej chwili radości warto żyć :) Piękny Twój wiersz :)
zgłoś
dziękuję za poczytanie i ślad, Lenko!:)
zgłoś
warto, Jaguś -:):):)
zgłoś
Jesteśmy dziećmi i postawa dziecka jest jakoś święta i jest niezbędna. Jednak jesteśmy tez wojownikami i- czasem "przepraszam i dziękuję" nie wystarczy. Trzeba walczyć. Bez przepraszających uśmiechów. Czasami nie lubię siebie bo zdaje się sobie zbyt ... poczciwa i przepraszająca - dlatego choć BARDZO podoba mi się wiersz mam przy nim poczucie winy za moją identyfikacje z Twoim dzieckiem :)
zgłoś
Hosanno, cieszy mnie Twoja wizyta i wnikliwa refleksja.. Jednak jeśli się identyfikujesz, to może z brakiem tego dziecka. Dziecko raczej radośnie wszystkim się zachwyca albo też broi - do dziękowania i przepraszania skłaniają je rodzice i zwykle robi to niechętnie. Nie widzę w tym tekście dziecka, raczej dojrzałą kobietę, która nigdy nim nie była, uwikłana zbyt wcześnie w trudny świat dorosłych. Przykro jej, że nie potrafi się cieszyć i podziwiać piękna świata w całej okazałości i czuje się winna . Ja też nie lubię w sobie ugodowości i przepraszającej postawy - staram się walczyć. A może...zobaczyłaś to smutne dziecko, a to znaczy, że Twoja interpretacja sięgnęła bardzo głęboko i mnie zaintrygowała! Pozdrawiam serdecznie!:)
zgłoś
"bo z całego trudu tylko kot zachwycał" - zabieram kota i obiecuję powrót w wolnej chwili :)
zgłoś
kota nie dam, wracaj szybko!:)))
zgłoś
hmm to niesamowite bo ja jakbym czuła ten smutek ale ... wydawało mi się że się przed nim chronisz i nie mogę smutnemu dziecku w Tobie z butami go pokazywać jak ono chce do radości i właśnie buduje pierwsze dziecięce mosty do tej radości i .. się bałam. I jak napisałaś "Przykro jej, że nie potrafi się cieszyć i podziwiać piękna świata w całej okazałości i czuje się winna" to moje serce się poruszyło bardzo. Moje dziecko potrafi się cieszyć ale mam kłopot z radoscią wojownika - wolałabym zapłakać nad skrzywdzonymi niż pójść z karabinem na wojnę które mnie przeraża i w takich momentach wydaje mi się że świat należy do Silnych i drapieżnych agresywnych - do których nie chcę należeć :) dziękuje za dialog nad treścią. Dla mnie to ważniejszy rodzaj kontaktu z druga osobą niż dyskusje nad estetyką formą nieodpowiedzeniami stylami albo niż słodkie prawienie sobie komplementów i miłych rzeczy.
zgłoś
Hosanno, to odwieczny problem - podobno dobro zawsze i tak zwycięża. Czy czułabyś się silna z karabinem? Czy umiałabyś go użyć w sensie emocjonalnym? Wątpię. Nasze karabiny to słowa. Nie tylko próby literackie, ale wiele innych.Sama dobrze wiesz, jakich... Gdyby świat naprawdę należał do "silnych" dawno by chyba nie istniał... Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję, Hosanno!:):)
zgłoś
Zuza - napisz o tym wiersz - mógłby się zaczynać od tych cudownych słów "Gdyby świat naprawdę należał do "silnych" dawno by chyba nie istniał.."
zgłoś
...pomyślę...:))) a może Ty?:))) Gdybyś miała venę - słów użyczam, i tak z pewnością niejeden dawno to powiedział...:)
zgłoś
inspirujące słowa mogą prowadzić do różnych krain. napiszmy obie wiersze i ... zobaczy my gdzie nas to zaprowadzi :) tydzień czasu ?? :)
zgłoś
dwa...może? :)???
zgłoś
a co Ci zależy- jak nam nie wyjdzie to NIC się nie stanie a ... jestem ciekawa Twojego dalszego ciągu ! i własnego też !
zgłoś
nie umiem tak, na zamówienie. Dlatego w konkursach też wypadam blado, ale podejmuję wyzwanie i się postaram jak najszybciej, Hosanno!:)))
zgłoś
super !!! (żebyśmy tylko nie zapomniały ) dobrej nocy :)
zgłoś
dobrej Hosanno - i nie zapomnijmy!:)
zgłoś
:)))
zgłoś
Ja, co prawda, jestem takim jakby "wojownikiem", który niestety zawsze miał pod górkę, ale zachwyt dziecka nad cudami stworzenia świata, został we mnie do dzisiejszego dnia... I nic nie powiem więcej, tylko, że wruszyłam się Zuziu i kotem i wiewiórką i resztą treści wiersza. Dziękuję! :)
zgłoś
... to piękne, Ratienko... i życzę Ci zachwytów, bo świat pomimo wszystko - jest ich wart... To ja dziękuję za poczytanie i refleksję - pozdrawiam ciepło.:)*
zgłoś
Zuzanko, dziękuję za podpięcie :)
zgłoś