17 kwietnia 2012

proza

Patrycja
Patrycja

świecił

Stromo unoszące się piersi sugestywnie zapraszały oczy mężczyzn jedzących chleb ze smalcem i cebulą.
-Pocałuj mnie w tyłek łajdaku! Powiedziała z zadartym nosem, stawiając mu przed brodatą twarzą kufel z piwem. Facet burknął coś o jej pieskim życiu a ona odeszła. Tuż za nią powędrował zapach, kwiaty jabłoni z pobliskiego sadu i cebula co się wgryzła w białą pierś.

Księżyc błyszczał rozdziawiając pyski biesiadników. Było jej wszystko jedno, chciała się jeszcze przeżegnać, jednak nigdy tego nie zrobiła.

Istar
17 kwietnia 2012 o 14:38

wiersz, czytam jak wiersz, całkiem dobry

zgłoś

Patrycja
17 kwietnia 2012 o 15:05

dziękuję Marzenko, myślałam o tym:)

zgłoś

Maryla Stelmach
17 kwietnia 2012 o 22:20

fajny kawałek.

zgłoś

Jaro
2 listopada 2013 o 18:26

Już pierwsze zdanie polubiłem:)

zgłoś

Magdala
2 listopada 2013 o 18:41

"Facet burknął coś o jej pieskim życiu" - to jedyne interesujące zdanie z tej próbce, na tej myśli spróbuj zbudować fabułę. póki co: zdjęcia znacznie lepsze od "prozy".

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się