|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (68) Proza (2) Dziennik (7) Fotografia (138) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (27) O autorze Znajomi (34) | |
Jest taki moment, gdy ciało zaczyna uwierać.
Gdzie urywa się łza a jesień co to się nią zachwycało, przestaje szeleścić liśćmi. Wszystko zaczyna się od stóp, którym ciągle zimno, coraz wyżej i wyżej aż po żołądek, w którym mieszka przejmujący ucisk.
To jest ten moment gdy odpadają ręce, tuż przy łopatkach (ujściu skrzydeł). Ręce miały obejmować wszechświat a pękają o wysprzątaną podłogę. Dookoła panuje spokój, który robi niezłe wrażenie, aż do chwili, gdy spadnie ostatni organ (pomijając włosy, one nie wypadają, je się wyrywa), mówią, że ten organ to serce, które czuje, choć myślę, że to "pompka ssąco-tłocząca"...
I to już chyba będzie wszystko.
Ach, zapomniałabym, zostanie coś dla ciebie. U2, jakieś ptaki
(podobno wzruszają na pogrzebach), nie muszą być białe. I cisza, którą się pamięta. O to proszę.
Nie zapomniej.
Małżeństwo zobowiązuje.
jest taka jesień gdzie nic się nie zaczyna/ to najlepsza pora na szklaneczkę wina/ muzykę książkę, kino/ to wreszcie czas wyciszenia / ot tak...dziewczyno:))- pozdrawiam:))
zgłoś
Ujęło mnie za pomkę ssąco-tłoczącą...
zgłoś
znam świetny serwis;))
zgłoś
tej ciszy nie zapomniałem od wczoraj..
zgłoś