jesteś dla mnie jak palce
poruszające struny gitary
swoją delikatną stanowczością
i przenikliwym ciepłem
ja jestem jak struna
pojedyńcza zimna i oczekująca
reaguje na poruszenia
strun innych ale czekam
aby zabrzmieć aż położysz
na mnie swoje palce
chyba zimna i oczekujaca, moze ja glupi:)))
zgłoś
widzisz no nie rozkminiłem że podmiot liryczny nie może być hermafrodytyczny w relacji z metaforą struny. tylko zastanawiam się czy to poprawić czy pozostawić zgrzyt ? jak myślisz ?
zgłoś
masz dwa razy jestem i trzy struny w tym malenstwie! ale rezonojesz ladnie Bakers ;)
zgłoś
wiesz co to jeszcze raczkowanie ale jest w twoim pisaniu coś fajnego, szczerego takie przekonujące poszukiwanie
zgłoś
ja bym poprawil:))) lepiej sie czyta
zgłoś
a jak będzie zamiast palców piórko ?
zgłoś
to nie bedzie ciepła
zgłoś