Dla mnie, jesteś czasami
Jak papieros znaleziony
O pół do czwartej
Nad ranem
Gdy wszystkie sklepy
Spią.
Jesteś, dla mnie, czasami
Chusteczką znalezioną
Przypadkiem w kieszeni
Gdy w publicznej toalecie
Został ostatni listek
Papieru.
Czasami jesteś dla mnie
Maślanką o poranku
Po najcięższej wojnie
Z moją ignorancją.
ja jestem ja...ewentualnie go
zgłoś
centryzm ja:)
zgłoś
no rozumiem, że miało być sympatycznie i że ważny jest adresat/ważna adresatka, ale porównania do chusteczki i papierosa jakoś mało estetyczne się wydają
zgłoś
miała razić nieestetyczność konieczności zawartej w porównaniach
zgłoś
maślanka jest dobra...ale całość nie za bardzo.
zgłoś