29 stycznia 2012
Konstatacja
Wróć! I po
Ciebie przyjdą Cienie. Wróć! Ty tym razem nie uciekniesz. Zostaw urojenia,
porzuć śnienie. Jeszcze nie czas, nie teraz. Wrócisz, kiedyś w noc zieloną.
Wstawaj, wkońcu! Nic już nie mów. Jeszcze zdązysz, weź ze sobą. Serce białe,
złotą głowe. Stój! Za późno na niechcenie! Nie pozbierasz sie w szalbierstwie.
Nie odkupisz sie załgany. I porwanym do ziemi-zmów. Nowy olej w głowe wlany.
Każdy dzień jako kajdany. I zatracam sie w tym samym. Bez pamięci i bez żalu.
Chce docenić chleb powszedni. Juz żołądek gra spokojnie. Spodnie opinają łydkę
Kufel na sarmackim stole w mym salonie przed telewizorem. Znowu zima, katar,
biało. Znów niepokój i zwątpienie. Znowu nie z tej strony klamka. Gdzie jest
moja ukochanka. Teraz sam. Pośród dachów szcześciu żyje. Podaj bracie
zapalniczkę, gumkę, łyżkę, igłe. Ja tam wracam, jeszcze dzisiaj. Tylko cicho,
stróż znów idzie. On nie pojmie, pojąć nie chce.
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
ais
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
dobrosław77
20 lutego 2026
violetta
20 lutego 2026
sam53
20 lutego 2026
Jaga
19 lutego 2026
wiesiek