6 december 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

androny

jesiennie sprzyjasz mi
pewności jednak nie mam
przecież nie będę mieć wszystkiego

najpiękniejsze było przed
potopem nie pogardzi to co później
najlepiej zamiatać pod dywan

mogę tupać nóżką bosą
a ty zastanów się czy możesz
otwierać kolejne przejścia
kiedy właz zatrzaśnięty
z babką na dwoje wróżymy
od niechcenia zajrzy do mnie zima
wczoraj jeszcze ubrana w czerwień
czarnym okiem błyska

kiedy trzecie kury pieją
słońce zamyka oczy deszczem

Wieśniak M
6 december 2011 at 09:20

moje otwiera, lubię deszcz:))

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
6 december 2011 at 09:33

"kiedy trzecie kury pieją słońce zamyka oczy deszczem" - to jest świetne, zresztą całość fajnie się wpasowuje w aurę - klimatycznie, Alutko :)

report

Alutka P
6 december 2011 at 10:24

WM - ja też lubię (kocykową pogodę ;) - buź

report

Alutka P
6 december 2011 at 10:26

Kaś - dziękuję a już się o Ciebie martwiłam - ale jesteś - buź serdeczny

report

marka
6 december 2011 at 21:12

Pięknie Piszesz. Zakończenie wiersza jest rewelacyjne. Gratulacje dobrego smaku i wyczucia. marka

report

milena
6 december 2011 at 21:15

czytam kolejny raz i wrócę, na tak :)

report

Alutka P
7 december 2011 at 09:11

Marko - nie wiem czy mam wyczucie marka ;) za komentarz bardzo dziękuję - zawsze pod powieką czai się lęk - że może się nie spodobać - Pozdrawiam serdecznie i bacznie Cię obserwuję

report

Alutka P
7 december 2011 at 09:12

mileno - zapraszam serdecznie - hej

report

milena
7 december 2011 at 09:41

i ja zapraszam...:))

report

ike
7 december 2011 at 13:15

słońce zamyka oczy, pociągi odjeżdżają, a Alutka tupie nóżką bosą w niemalowane drewno:) hey

report

Alutka P
8 december 2011 at 13:15

a malusia Dorocia wtóruje ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register