18 november 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

na przyczepkę

rzepy zagnieździły się we włosach
przyjdzie mi ogolić głowę
tylko tak można się pozbyć myśli
coraz mniej bawełnianych
snów zakręconych w kłębek

zwinięta nie oczekuję nowości
w spróchniałych rękach mamrocze czas
od nowa dzień w dzień
zbieram słomiane zapały

mijają

na kwadratowych kołach
karawany podskoczyły
w osmalonych wnętrzach trumny
jeszcze jestem
zbyt dumna żeby się położyć

ike
18 november 2011 at 16:05

a ja Ci przemaluję karawany na pomarańczowo, ręce ogrzeję i implantuję uśmiech na grymasem wywinięte usteczka? co? (m)Alutka ? hey

report

Alutka P
20 november 2011 at 21:14

nie będę grymasić -hej

report

Wieśniak M
18 november 2011 at 17:49

powyrywać myśli z cebulkami:)))

report

Alutka P
20 november 2011 at 21:17

WM -:)

report

Konrad Redus
18 november 2011 at 20:31

jak kobieta z poezji Cave'a

report

Alutka P
20 november 2011 at 21:17

nazywają mnie tu :)

report

Jarosław Jabrzemski
18 november 2011 at 22:14

"oczekujące" precz!

report

Alutka P
20 november 2011 at 21:14

Jak precz to precz !

report

Alutka P
20 november 2011 at 21:18

dziękuję wszystkim

report

An - Anna Awsiukiewicz
21 november 2011 at 08:16

Ładnie tu u Ciebie:)

report

Alutka P
21 november 2011 at 21:07

An - buziaki wielkie

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register