8 sierpnia 2011

poezja

Alutka P
Alutka P

erozja

jeszcze mi zaśpiewaj samarytanko
obrazami z nożem w zębach już trawa

o Garizim i przeklętej górze Ebal
malowidło trwa porosłe cieniem
wrzeciono obraca się namacalnie przedłużone światło

gadzina pomiędzy korzeniami a szczytem
nie obawiaj się podejdź bliżej
nanizany na słoneczny promień
pokaż zwój skrzeczących ksiąg
pięciu wyżłobiło znaki na skale
pisze się tym co pod ręką
nie moją - niczyją

Kasiaballou vel Taki Tytoń
8 sierpnia 2011 o 09:20

erozja elementów fundamentalnych, aż po istotę ostateczną. ten ślad niczym piętno. wciągający wiersz.

zgłoś

Wieśniak M
8 sierpnia 2011 o 12:36

ja piszę szóstą;)

zgłoś

Alutka P
8 sierpnia 2011 o 16:18

Wieśniaku M - rozumiem, że stałeś się szóstym :):):)

zgłoś

Alutka P
8 sierpnia 2011 o 16:17

Kaś - dziękuję bardzo

zgłoś

Darek i Mania
8 sierpnia 2011 o 21:43

:)

zgłoś

Alutka P
9 sierpnia 2011 o 20:38

:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się